Reprezentant Polski i pomocnik FC Koeln, Sławomir Peszko, Wielkanocy 2012 nie będzie wspominał najlepiej. Piłkarz jej część spędził bowiem na izbie wytrzeźwień. Klub zapowiada ukaranie niepokornego zawodnika.
Kłopoty Peszki zaczęły się podczas podróży taksówką w nocy z soboty na niedzielę. Z nieznanego powodu on i jego kolega pokłócili się z kierowcą. Nie doszło co prawda do rękoczynów, ale taksówkarz postanowił odwieźć obu panów na komisariat policji.
Tam przebadano piłkarza alkomatem, który wskazał, że Peszko jest pijany (nie podano dokładnie, ile miał promili w wydychanym powietrzu). Wobec tego policjanci postanowili zatrzymać piłkarza w izbie wytrzeźwień. A tam czekała go kolejna „niespodzianka”, włodarze FC Koeln zareagowali bowiem natychmiast. Polak odbył już rozmowę z trenerem Solbakkenem i jednym z dyrektorów, Clausem Horstmannem. Peszkę czeka teraz kara finansowa i sportowa.
– Trener, Stale Solbakken, i dyrektor, Claus Horstmann, już rozmawiali z Peszką. Na pewno nie będzie go w składzie na najbliższy mecz z Mainz – powiedział rzecznik klubu, Tobias Schmidt.
Sytuacji Peszki na pewno nie poprawia fakt, że ostatnio znajduje się w słabej formie. We wczorajszym spotkaniu z Werderem Brema (1:1) został zmieniony już w przerwie.








