Jak to ostatnio bywa, piłkarze ligi włoskiej dostarczają nam wielu emocji. W tej kolejce nie padła rekordowa liczba bramek czy kartek, chociaż tych, jak zwykle, było dużo. 30. seria to głównie wyniki sensacyjne, porażki faworytów. Przegrali Milan, Fiorentina i Sampdoria. Tylko jeden punkt przypadł piłkarzom Palermo.
Atalanta Bergamo – Cagliari Calcio
W Bergamo tamtejsza Atalanta podejmowała drużynę z Sardynii. Gospodarze liczyli na trzy punkty, które pozwolą im realniej patrzeć na utrzymanie się w następnym sezonie. Do tej kolejki tylko cztery oczka dzieliły ich od bezpiecznej strefy.Od pierwszego gwizdka było widać walkę i zaangażowanie. W 19. minucie po brutalnym faulu czerwony kartonik obejrzał Dessena. Atalanta miała wielce ułatwione zadanie. Z minuty na minutę „Nerazzurri” zyskiwali przewagę. Bramki padały po przerwie. W 53. minucie wynik otworzył Tiribocchi, w ciągu 20 minut Jamie Valdes trafił dwukrotnie. Na otarcie łez, w doliczonym czacie gry, honorowym trafieniem popisał się Daniele Conti.
Inter Mediolan – AS Livorno
Gospodarzom przyszło zmierzyć się z obecnie ostatnią siłą Serie A. Widowisko było jednostronne. Do przerwy po dwóch trafieniach Kameruńczyka Eto’o Inter wygrywał. Warto odnotować, że od pierwszego gwizdka na boisku biegał Ricardo Quaresma. Druga połowa nie zmieniła obrazu gry. Inter kontrolował przebieg meczu. Po pięknej asyście na 3:0 podwyższył Maicon. Dopiero w końcówce gości stać było na stworzenie większej liczby sytuacji podbramkowych. Patrząc na inne wyniki, można powiedzieć, że „Nerazzuri” zdobyli cenne trzy punkty i umocnili się na pozycji lidera.
Bologna FC – AS Roma
Bologna lubi sprawiać niespodzianki. W tym sezonie wygrała już z Palermo, Fiorentiną i Genoą, a punktami dzieliła się z Milanem i Juventusem. Teraz przyszedł czas na rzymian. Roma miała o co walczyć, tylko cztery oczka dzielą ją od prowadzącego Interu. „Wilki” od początku narzuciły mocne tempo. Gospodarze bronili się dzielnie do 48. minuty. Po strzale Riise skapitulował Viviano. Na 2:0 dla rzymian podwyższył Baptista, który chwilę wcześniej zastąpił Mirko Vucinicia. Roma nie rezygnuje z walki o scudetto. Udział w Lidze Mistrzów jest już niemal pewny.
Catania Calcio – ACF Fiorentina
Ciągle walcząca ekipa Prandellego wybrała się tym razem na Sycylię. Już w 2. minucie padła, jak się później okazało, jedyna bramka tego spotkania. Do siatki po strzale głową trafił drugi najlepszy strzelec gospodarzy – Mascara. Mimo licznych okazji, „Viola” nie potrafiła nawet wyrównać. Również i w tym meczu możemy mówić o niespodziance. „Fioletowi” stracili ważne punkty, natomiast Sycylijczycy już zapewnili sobie pozostanie w Serie A w następnym sezonie.
Genoa CFC – US Palermo
Spotkanie w Genui nie rozczarowało. Słusznie zostało nazwane meczem 30. kolejki. Obie drużyny mają wielką chrapkę na udział w Lidze Mistrzów. O ile „Rosanero” faktycznie zajmują odpowiednie do tego miejsce, to piłkarze Gasperiniego muszą o nie walczyć. Goście jako pierwsi strzelili bramkę. Z kilku metrów Marco Amelię pokonał Abel Hernandez. Taki wynik utrzymywał się bardzo długo. W 75. minucie po rzucie wolnym trafił Bocchetti. „Różowi” wyszli na prowadzenie już dwie minuty później za sprawą Pastore. W 88. minucie czerwony kartonik obejrzał środkowy obrońca Palermo – Kjaer. Gospodarze powiedzieli ostatnie słowo na kilka sekund przed końcem meczu. Kharja skutecznie wykonał „jedenastkę”. Sycylijczykom znów dopisało szczęście. Swoje spotkanie przegrała Sampdoria, zatem piłkarze Delio Rossiego dalej znajdują się na czwartej pozycji.










