Filippo Inzaghi nie spełnił powierzonych w nim nadziei. Zbyt dużo ostatnimi czasy dostawał „ostatnich szans” z których nie skorzystał. Cierpliwość kibiców AC Milan już dawno się skończyła. Kończy się też cierpliwość mocodawców legendarnego piłkarza.
Milan przegrywa, a „San Siro” świeci pustkami. To sytuacja do której, patrząc na przekrój tego sezonu przywykliśmy. Na ostatnich dwóch meczach, podczas których Milan podejmował przeciwników na swoim obiekcie, frekwencja wynosiła poniżej 30 tysięcy. To jak na potrafiący pomieścić ponad 80 tysięcy kibiców stadion, niewystarczająco. Ci spośród fanów mediolańczyków, którzy zasiadają przed telewizorami aby zobaczyć poczynania swoich pupili, często nerwowo wciskają przycisk „power” bo kilkunastu minutach meczu. Kiepska dyspozycja zespołu odbija się na wynikach finansowych, co powoduję frustracje zarządu klubu. Temat zmiany trenera w Milanie, wraca jak niestrawność po nieświeżym bigosie. Wydaje się jednak, że decyzja już zapadła a popularny „Pippo” zostaję tylko do kolejnego meczu. Prawdopodobnie w dwutygodniowej przerwie zapadnie decyzja o zmianie szkoleniowca. Pytanie tylko, kto ewentualnie złapie za ster tonącego okrętu.
Sinisa Mihajlovic

Obecny trener Sampdorii, jest wymieniany spośród kandydatów na objęcie urzędu trenera mediolańskiego klubu. W tym roku, 30 czerwca wygasa mu kontrakt z zespołem z Genui. Sampdoria pod wodzą czterdziestosześcioletniego Serba z włoskim paszportem, radzi sobie dobrze, licząc się w walce o występy na europejskiej arenie. O zainteresowaniu władzami Milanu skierowanym w stronę trenera, poinformował włoski dziennikarz Peppe Di Stefano.
Antonio Conte
Patrząc na dyspozycję Juventusu w tym sezonie oraz to jak duży wkład miał do tego obecny selekcjoner włoskiej drużyny narodowej, ta opcja chyba najbardziej przypada do gusty kibiców przystrojonych w czerowo-czarne szaliki. Milan, już kiedyś próbował pozyskać szkoleniowca, sztuka ta jednak nie udała się w przeszłości. Teraz, patrząc przez pryzmat obowiązującego kontraktu w ramach prowadzenia reprezentacji oraz zainteresowaniu selekcjonerem ze strony PSG, też wydaję się to nie łatwe. O sytuacji i ewentualnym przejściu Antonio do Milanu powiadomił, znany agent piłkarski Mino Raiola.

Clarence Seedorf
Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Powrót Seedrofa do drużyny, którą prowadził w krótkim odcinku czasu, wydaję się dość abstrakcyjny. Nie jest jednak wykluczony. Jak podaje Alessandro Alciato, Bee Taechaubol, tajlandzki przedsiębiorca, który po podpisaniu wstępnej umowy z Berlusconim coraz częściej dochodzi do głosu, chciałby powrotu Holendra do klubu. Może wtedy byłemu piłkarzowi uda się przekonać nowego pracodawcę do powrotu na trenerską ławkę.













