Podbeskidzie i Górnik Zabrze pożegnały się z ekstraklasą, jednak wiadome jest, że kilku zawodników z tych klubów wciąż będzie biegać po boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. Kto naszym zdaniem zostawił po sobie na tyle dobre wrażenie, aby móc liczyć na angaż klasę wyżej?
Z Górnika:
Sebastian Steblecki
Mecze: 13
Gole: 2
Asysty: 0
Minuty: 609
Steblecki do Górnika Zabrze trafił zimą po kiepskiej zagranicznej przygodzie. Trener Jan Żurek początkowo stawiał na niego, a im bliżej było końca sezonu, tym dawał mu pograć coraz mniej. Mimo tego nie brakuje głosów, że miejsce wychowanka Cracovii znajduje się klasę wyżej. Pomocnik nigdy nie należał do tych strzelających gola za golem czy zaliczających asystę za asystą, ale zazwyczaj pozostawiał po sobie niezłe wrażenie. Podejrzewamy, że znajdą się chętni na sprowadzenie zwycięzcy tegorocznej edycji Turbokozaka.

Roman Gergel
Mecze: 36
Gole: 10
Asysty: 5
Minuty: 3118
Chociaż to na Słowaka spadły gromy po niewykorzystanej „setce” w decydującym spotkaniu z Termalicą, to nikt nie zabierze mu faktu bycia najlepszym strzelcem Górnika w zakończonym sezonie. Wydaje nam się, że Gergela obejrzymy w jednym z tegorocznych beniaminków.
Adam Danch
Mecze: 32
Gole: 2
Asysty: 2
Minuty: 3240
Nieustępliwy defensor ma umiejętności, żeby występować w ekstraklasie, jednak jest kapitanem przywiązanym do zespołu i nie wiadomo, czy nie będzie chciał powalczyć z Górnikiem o powrót do elity. Wróbelki ćwierkają, że zawodnik znajduje się na celowniku krakowskiej Wisły.
Ponadto w Zabrzu w tym sezonie grali: Paweł Golański, Maciej Korzym i Michał Janota. Niewykluczone, że ci piłkarze trafią do zespołu, w którym pracował będzie Leszek Ojrzyński, którego usługami zainteresowane są Łęczna i Termalica. Nie jest jednak powiedziane, że chcielibyśmy oglądać ich w ekstraklasie. Pozytywne recenzje od niektórych ekspertów zbierał Jose Kante. Pomimo braku chociażby jednego trafienia napastnik ten być może znajdzie zatrudnienie w jednej z drużyn, które w następnym sezonie będą walczyć o utrzymanie.













