Jak kluby ekstraklasy dostosowały się do nowych przepisów?


Już w pierwszej kolejce mogliśmy zauważyć zmiany

23 lipca 2019 Jak kluby ekstraklasy dostosowały się do nowych przepisów?
Piotr Matusewicz / PressFocus

Nowy sezon naszej rodzimej ekstraklasy przyniósł nam dużo zmian w regulaminie. Niektóre kluby z tego powodu zaczęły modyfikować swoją politykę w celu dostosowania się do nowych regulacji. Jedni zaczęli hurtowo ściągać polskich piłkarzy urodzonych najpóźniej w 1998 roku. Natomiast drudzy ruszyli w świat w celu zakupu piłkarzy nieposiadających paszportu Unii Europejskiej. Jeszcze inni zaczęli wzmacniać swoje ławki rezerwowych w celu wykorzystania do maksimum większej swobody kadrowej.


Udostępnij na Udostępnij na

W tym okienku kluby ekstraklasy ściągnęły 24 piłkarzy bez paszportu Unii Europejskiej i 15 Polaków mających 21 lat bądź mniej. Są to bardzo duże zmiany, które z całą pewnością będą miały duży wpływ na rozkład sił w kadrach poszczególnych zespołów.

Przepis o młodzieżowcu

Pod koniec 2018 roku PZPN uchwalił przepis o młodzieżowcu. Początkowo miał on polegać na tym, że na boisku musi przebywać co najmniej jeden zawodnik z rocznika 1999 bądź niższego. W przypadku, w którym nie można wystawić na boisku przynajmniej jednego z nich, zespół musi kończyć mecz w dziesięciu. Jednak szybko restrykcje zostały lekko zredukowane i piłkarze z rocznika 1998 również w tym sezonie będą się łapać jako młodzieżowcy.

Popyt na piłkarzy z tych roczników znacznie wzrósł, co można było zauważyć na rynku transferowym. Kluby ściągnęły łącznie 15 Polaków, którzy nie ukończyli 21 roku życia, z czego kilku z nich do tej pory występowało w 1. lub 2. lidze.

W tej kolejce w kadrach wszystkich zespołów do meczowej dwudziestki załapało się łącznie aż 63 młodzieżowców, co stanowi około 20% powołanych piłkarzy. Jest to bardzo duża liczba, która daje średnio czterech młodzieżowców w kadrze meczowej każdego zespołu. Kilku z nich – jak chociażby Przemysław Płacheta, Jan Sobociński czy Bartosz Bida – pokazało się z bardzo dobrej strony, mocno wyróżniając się na tle kolegów. W tej chwili młodzi piłkarze udowadniają swoją wartość i pokazują, że wprowadzenie przepisu o młodzieżowcu nikomu nie zaszkodzi.

Zniesiony limit piłkarzy spoza UE

Jeszcze w ubiegłym sezonie w ekstraklasie mogliśmy się spotkać z limitem piłkarzy spoza Unii Europejskiej – na murawie mogło przebywać jednocześnie tylko dwóch piłkarzy. Od tego sezonu nie ma już tego limitu, co ma być „nagrodą” za zezwolenie na przepis o młodzieżowcu.

W związku ze zniesieniem limitu kluby kupiły łącznie 24 piłkarzy bez paszportu Unii Europejskiej. Jednak nie wszyscy skorzystali z takiego przywileju. ŁKS w pierwszej jedenastce postawił na aż 10 Polaków i jednego Hiszpana. Bardzo fajnie, że mimo zniesienia limitu wciąż widzimy takie obrazki i o sile wielu zespołów stanowią Polacy, którzy są bardzo ważnym elementem układanki.

Niestety są też kluby, które stawiają głównie na piłkarzy z zagranicy. Najmniej Polaków było w kadrze meczowej Jagiellonii. Ireneusz Mamrot na mecz z Arką powołał raptem siedmiu Polaków. Jednak przyniosło to pożądany efekty, gdyż ekipa z Podlasia wygrała z Arką aż 3:0.

Czy zniesienie limitu dotyczącego graczy spoza UE wychodzi na dobre? Jak najbardziej. Teraz do naszej ligi będą trafiać również gracze z Ameryki Południowej czy też z krajów europejskich nie należących do Unii Europejskiej. W końcu w czym na przykład Brazylijczycy są gorsi od Słowaków? Nasze kluby nie mają ograniczonego pola manewru na rynku transferowym i mogą poszerzyć swoją siatkę skautingu. Jakie to przyniesie efekty? Miejmy nadzieję, że jak najbardziej owocne.

Dłuższa ławka rezerwowych

Po pierwszej kolejce najmniejszą różnicę zrobiła wydłużona ławka rezerwowych. Jednak na dłuższą metę i ten pomysł może okazać się bardzo dobry dla trenerów. Ławka rezerwowa z dwoma miejscami więcej nie zabierze miejsca piłkarzom na rzecz młodych i można sobie pozwolić na trzymanie większej liczby piłkarzy na danej pozycji w kadrze meczowej.

W pierwszej kolejce ligowych zmagań jedynie Lech Poznań nie wykorzystał dziewięciu miejsc na ławce rezerwowych. Poznaniacy nie skorzystali z jednego, jednak w ich przypadku nie miało to większego sensu. Mieli w kadrze meczowej wystarczająco wielu piłkarzy U-21, którzy w każdej chwili mogli się pojawić na murawie. Ba, Paweł Tomczyk się pojawił pod koniec meczu i strzelił bramkę wyrównującą, dzięki której Lech wyjechał z Gliwic z punktem.

Teraz spadają trzy drużyny

W obecnym sezonie doszło do znaczącej modyfikacji w systemie rozgrywek. W ubiegłej kampanii z ligi spadały jedynie dwie drużyny, jednak w tym będą już trzy. Oznacza to, że rywalizacja w grupie spadkowej będzie jeszcze bardziej emocjonująca, niż w poprzednich latach.

Zapewne wzrośnie liczba punktów potrzebna do utrzymania się w lidze. W poprzednich dwóch kampaniach 14. drużyna notowała kolejno 37 i 41 punktów. Oznacza to, że jeżeli myśli się o utrzymaniu w lidze, trzeba zdobywać średnio ponad punkt na mecz. Dla klubów grających obecnie na poziomie 1. ligi będzie to też okazja do wykazania się.

Kartki dla osób funkcyjnych uspokoją zapędy sztabu?

Najciekawszym przepisem wchodzącym w życie od nowego sezonu są kartki dla osób funkcyjnych. Teraz trenerzy, kierownik czy też sztab medyczny mogą zostać napomniani żółtą bądź też czerwoną kartką. Z całą pewnością osoby funkcyjne będą miały to z tyłu głowy, co spowoduje, że nie będą tak szalenie reagować przy linii bocznej. Jest to zmiana jak najbardziej na plus.

W nadchodzących latach będziemy mieli do czynienia z większą liczbą beniaminków, a ekipy z dolnej części tabeli esa będą musiały wejść poziom wyżej, aby myśleć o bezpiecznym utrzymaniu. Na papierze wszelkie zmiany wchodzące wraz z nowym sezonem są na plus. Jednak jak będzie w dłuższej perspektywie? Przekonamy się za jakiś czas.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski