W meczu inaugurującym 7. kolejkę włoskiej Serie A Catania Calcio na własnym stadionie pokonała Inter Mediolan 2:1. Strzelcami goli dla gospodarzy byli Sergio Almiron oraz Francesco Lodi, który pewnie wykorzystał rzut karny. Natomiast honorowe trafienie dla Interu – po pięknym strzale – zaliczył Esteban Cambiasso.
Przed spotkaniem Catania – Inter Mediolan można było przypuszczać, że podziałem punktów mecz ten się nie zakończy. W ciągu ostatnich 10 potyczek pomiędzy oboma zespołami aż dziewięciokrotnie zwycięski okazał się Inter Mediolan. Raz komplet punktów wywalczyli piłkarze ze Stadio Angelo Massimino. Najbardziej okazałe zwycięstwo nad Sycylijczykami w ostatnim czasie zawodnicy Interu odnieśli 27 lutego 2007 roku. Wtedy to pod dowództwem Roberto Manciniego „Nerazzurri” pokonali Catanię Calcio 5:2. Bramki dla Interu zdobyli w tym spotkaniu między innymi Zlatan Ibrahimović oraz Julio Ricardo Cruz.

W sobotni wieczór sympatycy klubu ze stolicy Lombardii wynik inny niż zwycięstwo nad Catanią odbieraliby z pewnością z ogromnym niezadowoleniem. Tym bardziej że w czasie, kiedy była przerwa na mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy 2012, to drużyna dowodzona przez Claudio Ranieriego przegrała w spotkaniu towarzyskim z FC Lugano 0:2. Mimo że był to tylko sparing, to porażka z zespołem ze Szwajcarii z pewnością chluby 18-krotnemu mistrzowi Włoch nie przyniosła i spotkanie ligowe było doskonałą okazją do rehabilitacji.
Zgodnie z oczekiwaniami piłkarze gości od pierwszych minut zaczęli atakować swoich przeciwników. Bardzo szybko, bo w 6. minucie spotkania, przyniosło to oczekiwany efekt w postaci gola. Kapitalnym podaniem popisał się Brazylijczyk Maicon, a całą akcję bardzo dobrze strzałem z powietrza wykończył Esteban Cambiasso, który dał tym samym swojej drużynie jednobramkowe prowadzenie. Warty odnotowania jest fakt, że był to już drugi gol Argentyńczyka w obecnym sezonie Serie A.
Podrażnieni stratą gola gospodarze natychmiast chcieli odwdzięczyć się pięknym za nadobne swoim adwersarzom. Dosłownie chwilę po tym jak piłkę z siatki musiał wyciągnąć Mariano Andujar, z szybkim kontratakiem wyszedł bardzo widoczny tego wieczoru Sergio Almiron. Były piłkarz Juventusu Turyn, mimo że znajdował się w klarownej sytuacji do zdobycia bramki wyrównującej, jednak nieznacznie się pomylił i kibice zgromadzeni na stadionie tylko westchnęli z niedowierzaniem.
W kolejnych minutach meczu rysowała się coraz większa przewaga „Rossazzurri” w posiadaniu piłki, lecz nie było to adekwatne ze stwarzanymi sytuacjami bramkowymi, które można było policzyć na palcach jednej ręki. Prócz strzału Almirona bliski doprowadzenia swoich kibiców do euforii był jeszcze Alejandro Gomez, jednakże strzał ofensywnie usposobionego zawodnika Catanii skutecznie obronił Luca Castelazzi i wynik w pierwszej połowie nie uległ już zmianie.












