W piątkowy wieczór dojdzie do klasyku polskiej ekstraklasy. Legia Warszawa podejmie Wisłę Kraków. Od lat spotkania pomiędzy tymi ekipami decydowały o losach ligowych rozgrywek. Inaczej będzie teraz. Wisła zajmuje dopiero 11. lokatę i jest świeżo po zmianie trenera. Legia natomiast jest w czubie tabeli i jak co sezon walczy o najwyższe cele. Dla wiślaków będzie to mecz na przełamanie i pokazanie się nowemu szkoleniowcowi. A gdzie lepiej się przełamać niż nie w Warszawie na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej przy dopingu fanatycznych kibiców Legii?
Legia Warszawa bardzo dobrze rozpoczęła sezon. W pierwszych trzech spotkaniach odniosła komplet zwycięstw, pozostawiając w pokonanym polu Koronę Kielce, PGE GKS Bełchatów i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Trzy następne kolejki nie były już tak udane. Trzy ostatnie potyczki ligowe to trzy remisy – z Górnikiem Zabrze, Polonią Warszawa i Zagłębiem Lubin. Z dwunastoma oczkami na koncie Legia zajmuje drugą lokatę w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, tracąc jeden punkt do lidera z Łodzi. Co ciekawe, w trzech poprzednich kolejkach legioniści stracili aż pięć bramek, co nie wystawia najlepszego świadectwa warszawskiej obronie.
Czy kibice Wisły Kraków ujrzą lepszą grę swoich piłkarzy? (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)
Na przedmeczowej konferencji trener Legii Jan Urban odniósł się do ostatniej, remisowej potyczki z Zagłębiem Lubin: – Nie uważam, żeby w Lubinie zabrakło nam zaangażowania. Mamy prawo zaliczyć słabszy występ. Moim zdaniem był to jedyny nieudany występ w tej rundzie. Nie zawsze można grać jak z Podbeskidziem i Koroną. Wyniki systemu amisco pokazują, że nikt nie odpuszcza. My po prostu zawsze musimy dać pod względem fizycznym tyle co rywale. Dopiero wtedy suma umiejętności piłkarskich decyduje o różnicy na boisku. Trener wypowiedział się również na temat szans na pokonanie najbliższego rywala: – Nie mogę powiedzieć, że jesteśmy skazani na wygraną. Faktycznie, mamy przewagę w tabeli. Wisła ma jednak mocny skład. Legia posiada szerszą kadrę, ale zespół z Krakowa dysponuje 13, 14 zawodnikami doświadczonymi, którzy potrafią grać w piłkę.
– Oni nie boją się nas i chcą wspiąć się w ligowej klasyfikacji. Wiemy, że Wisła ma słabszy moment. Nie wiemy, w jakim składzie wiślacy rozpoczną ten mecz po zmianie trenera. Każdy zechce pokazać się nowemu szkoleniowcowi. Z reguły efekt zmian na tym stanowisku jest pozytywny – dodał Urban.
Przed konfrontacją z wiślakami trener „Wojskowych” ma komfort w dobrze kadry. Do zdrowia powrócił Ivica Vrdoljak, również Michał Żyro, który narzekał ostatnio na kontuzję, będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego. – – powiedział opiekun Legii. Niestety dla kibiców stołecznych, w spotkaniu z Wisłą nie będzie mógł wystąpić Marek Saganowski. Badania okresowe 33-letniego napastnika ujawniły pewne zaburzenia kardiologiczne, które wymagają dalszej diagnostyki. Do tego momentu „Sagan” nie będzie mógł trenować.
Ivica będzie do dyspozycji. Mam nadzieję, że nic wielkiego mu się nie zdarzy. Michał Żyro wczoraj nie trenował, ale dzisiaj wróci do zajęć. Poza Rafałem Wolskim i Michałem Efirem wszyscy są do naszej dyspozycji
Zgoła odmienne nastroje panują w krakowskiej Wiśle. „Biała Gwiazda”, z siedmioma punktami po sześciu rozegranych kolejkach, zajmuję odległą, 11. lokatę w tabeli. W żadnym stopniu nie może to zadowalać włodarzy i kibiców klubu. Dlatego też po ostatniej porażce z Piastem Gliwice do dymisji podał się dotychczasowy trener Wisły Michał Probierz. Dymisja została przyjęta, a nowym opiekunem wiślaków został, od lat związany z Krakowem, Tomasz Kulawik.
– Zawodnicy, którzy tu są, mają za sobą występy w krajowych reprezentacjach, niektórzy mają na koncie kilka mistrzostw zdobytych z Wisłą, mają za sobą wiele meczów w naszej ekstraklasie. Teraz ważne jest, żeby wydobyć z nich tę esencję, którą gdzieś zagubili – podkreśla przed meczem z Legią nowy trener Wisły.
Szkoleniowiec krakowian przyznaje, że więcej czasu w ostatnich godzinach spędził na przeanalizowaniu problemów „Białej Gwiazdy” niż nad zagłębianiem się w taktykę Legii Warszawa. – Raczej skupiłem się na analizowaniu problemów Wisły. Ci zawodnicy potrafią grać w piłkę, więc najważniejsze jest to, żeby im to wpoić, żeby zaczęli grać to, co potrafią. Problem tkwi w głowie – przekonuje Kulawik. – Zawodnicy, których mam w drużynie, potrafią grać piłkę przyjemną dla oka, potrafią się bawić piłką, potrafią kontrolować grę. Bieganie za piłką natomiast ich męczy i zniechęca do gry. Oni są stworzeni do tego, żeby grać, bawić się piłką i mieć z tego jak najwięcej korzyści – mówi trener Wisły i podkreśla, że jego zdaniem drużyna może szybko zmienić styl swojego grania.
Kulawik nie przewiduje wielkich zmian w składzie: – Nie będzie dużych zmian, będą one raczej kosmetyczne – zdradza. Jednej zmiany jednak trener dokona. Do kadry meczowej wraca Łukasz Garguła, który za kadencji Michała Probierza pozostawał poza składem Wisły: – Uważam, że to jest chłopak, który może dać dużo tej drużynie, może poprowadzić grę w dobrym kierunku – podkreśla trener i dodaje: – Wszyscy mają czystą kartę. Mają mnie przekonać do tego, że są tu potrzebni, że chcą tu być, że chcą grać dla Wisły. To jest najważniejsze. To, że chce się grać dla Wisły, daje jeszcze większe możliwości do tego, żeby więcej od siebie wymagać. Zawodnicy muszą zrozumieć, że muszą sami uczestniczyć w tym procesie.
Będzie to 137. spotkanie obu ekip. Zespół z Krakowa może poszczycić się lepszym bilansem. Wisła wygrała w 55 meczach, a Legia w 46. Padło 35 remisów. W ostatnim sezonie na Pepsi Arenie górą była drużyna „Wojskowych”, wygrywając 2:0 po bramkach Ljuboi i Gola. Przy obu golach asystował grający obecnie w lidze rosyjskiej Maciej Rybus.
Mecz rozpocznie się dziś o godzinie 20:45. Arbitrem tego spotkanie będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy.
W piątkowy wieczór dojdzie do klasyku polskiej ekstraklasy. Legia Warszawa podejmie Wisłę Kraków. Od lat spotkania pomiędzy tymi ekipami decydowały o losach ligowych rozgrywek. Inaczej będzie teraz. Wisła zajmuje dopiero 11. lokatę i jest świeżo po zmianie trenera. Legia natomiast jest w czubie tabeli i jak co sezon walczy o najwyższe cele. Dla wiślaków będzie to mecz na przełamanie i pokazanie się nowemu szkoleniowcowi. A gdzie lepiej się przełamać niż nie w Warszawie na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej przy dopingu fanatycznych kibiców Legii?
Legia Warszawa bardzo dobrze rozpoczęła sezon. W pierwszych trzech spotkaniach odniosła komplet zwycięstw, pozostawiając w pokonanym polu Koronę Kielce, PGE GKS Bełchatów i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Trzy następne kolejki nie były już tak udane. Trzy ostatnie potyczki ligowe to trzy remisy – z Górnikiem Zabrze, Polonią Warszawa i Zagłębiem Lubin. Z dwunastoma oczkami na koncie Legia zajmuje drugą lokatę w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, tracąc jeden punkt do lidera z Łodzi. Co ciekawe, w trzech poprzednich kolejkach legioniści stracili aż pięć bramek, co nie wystawia najlepszego świadectwa warszawskiej obronie.
Czy kibice Wisły Kraków ujrzą lepszą grę swoich piłkarzy? (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)
Na przedmeczowej konferencji trener Legii Jan Urban odniósł się do ostatniej, remisowej potyczki z Zagłębiem Lubin: – Nie uważam, żeby w Lubinie zabrakło nam zaangażowania. Mamy prawo zaliczyć słabszy występ. Moim zdaniem był to jedyny nieudany występ w tej rundzie. Nie zawsze można grać jak z Podbeskidziem i Koroną. Wyniki systemu amisco pokazują, że nikt nie odpuszcza. My po prostu zawsze musimy dać pod względem fizycznym tyle co rywale. Dopiero wtedy suma umiejętności piłkarskich decyduje o różnicy na boisku. Trener wypowiedział się również na temat szans na pokonanie najbliższego rywala: – Nie mogę powiedzieć, że jesteśmy skazani na wygraną. Faktycznie, mamy przewagę w tabeli. Wisła ma jednak mocny skład. Legia posiada szerszą kadrę, ale zespół z Krakowa dysponuje 13, 14 zawodnikami doświadczonymi, którzy potrafią grać w piłkę.
– Oni nie boją się nas i chcą wspiąć się w ligowej klasyfikacji. Wiemy, że Wisła ma słabszy moment. Nie wiemy, w jakim składzie wiślacy rozpoczną ten mecz po zmianie trenera. Każdy zechce pokazać się nowemu szkoleniowcowi. Z reguły efekt zmian na tym stanowisku jest pozytywny – dodał Urban.
Przed konfrontacją z wiślakami trener „Wojskowych” ma komfort w dobrze kadry. Do zdrowia powrócił Ivica Vrdoljak, również Michał Żyro, który narzekał ostatnio na kontuzję, będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego. – – powiedział opiekun Legii. Niestety dla kibiców stołecznych, w spotkaniu z Wisłą nie będzie mógł wystąpić Marek Saganowski. Badania okresowe 33-letniego napastnika ujawniły pewne zaburzenia kardiologiczne, które wymagają dalszej diagnostyki. Do tego momentu „Sagan” nie będzie mógł trenować.
Ivica będzie do dyspozycji. Mam nadzieję, że nic wielkiego mu się nie zdarzy. Michał Żyro wczoraj nie trenował, ale dzisiaj wróci do zajęć. Poza Rafałem Wolskim i Michałem Efirem wszyscy są do naszej dyspozycji
Zgoła odmienne nastroje panują w krakowskiej Wiśle. „Biała Gwiazda”, z siedmioma punktami po sześciu rozegranych kolejkach, zajmuję odległą, 11. lokatę w tabeli. W żadnym stopniu nie może to zadowalać włodarzy i kibiców klubu. Dlatego też po ostatniej porażce z Piastem Gliwice do dymisji podał się dotychczasowy trener Wisły Michał Probierz. Dymisja została przyjęta, a nowym opiekunem wiślaków został, od lat związany z Krakowem, Tomasz Kulawik.
– Zawodnicy, którzy tu są, mają za sobą występy w krajowych reprezentacjach, niektórzy mają na koncie kilka mistrzostw zdobytych z Wisłą, mają za sobą wiele meczów w naszej ekstraklasie. Teraz ważne jest, żeby wydobyć z nich tę esencję, którą gdzieś zagubili – podkreśla przed meczem z Legią nowy trener Wisły.
Szkoleniowiec krakowian przyznaje, że więcej czasu w ostatnich godzinach spędził na przeanalizowaniu problemów „Białej Gwiazdy” niż nad zagłębianiem się w taktykę Legii Warszawa. – Raczej skupiłem się na analizowaniu problemów Wisły. Ci zawodnicy potrafią grać w piłkę, więc najważniejsze jest to, żeby im to wpoić, żeby zaczęli grać to, co potrafią. Problem tkwi w głowie – przekonuje Kulawik. – Zawodnicy, których mam w drużynie, potrafią grać piłkę przyjemną dla oka, potrafią się bawić piłką, potrafią kontrolować grę. Bieganie za piłką natomiast ich męczy i zniechęca do gry. Oni są stworzeni do tego, żeby grać, bawić się piłką i mieć z tego jak najwięcej korzyści – mówi trener Wisły i podkreśla, że jego zdaniem drużyna może szybko zmienić styl swojego grania.
Kulawik nie przewiduje wielkich zmian w składzie: – Nie będzie dużych zmian, będą one raczej kosmetyczne – zdradza. Jednej zmiany jednak trener dokona. Do kadry meczowej wraca Łukasz Garguła, który za kadencji Michała Probierza pozostawał poza składem Wisły: – Uważam, że to jest chłopak, który może dać dużo tej drużynie, może poprowadzić grę w dobrym kierunku – podkreśla trener i dodaje: – Wszyscy mają czystą kartę. Mają mnie przekonać do tego, że są tu potrzebni, że chcą tu być, że chcą grać dla Wisły. To jest najważniejsze. To, że chce się grać dla Wisły, daje jeszcze większe możliwości do tego, żeby więcej od siebie wymagać. Zawodnicy muszą zrozumieć, że muszą sami uczestniczyć w tym procesie.
Będzie to 137. spotkanie obu ekip. Zespół z Krakowa może poszczycić się lepszym bilansem. Wisła wygrała w 55 meczach, a Legia w 46. Padło 35 remisów. W ostatnim sezonie na Pepsi Arenie górą była drużyna „Wojskowych”, wygrywając 2:0 po bramkach Ljuboi i Gola. Przy obu golach asystował grający obecnie w lidze rosyjskiej Maciej Rybus.
Mecz rozpocznie się dziś o godzinie 20:45. Arbitrem tego spotkanie będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy.
Widziałem na Youtube kapitalną bramkę z przewrotki
z ligi… japońskiej. Wpiszcie ,, Gol z przewrotki
rooney” i zjedźcię trochę niżej. Szukajcie
czegoś w rodzaju ,, Gol i asysta z przewrotki” czy
jakoś tak.