W piątkowy wieczór dojdzie do klasyku polskiej ekstraklasy. Legia Warszawa podejmie Wisłę Kraków. Od lat spotkania pomiędzy tymi ekipami decydowały o losach ligowych rozgrywek. Inaczej będzie teraz. Wisła zajmuje dopiero 11. lokatę i jest świeżo po zmianie trenera. Legia natomiast jest w czubie tabeli i jak co sezon walczy o najwyższe cele. Dla wiślaków będzie to mecz na przełamanie i pokazanie się nowemu szkoleniowcowi. A gdzie lepiej się przełamać niż nie w Warszawie na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej przy dopingu fanatycznych kibiców Legii?
Legia Warszawa bardzo dobrze rozpoczęła sezon. W pierwszych trzech spotkaniach odniosła komplet zwycięstw, pozostawiając w pokonanym polu Koronę Kielce, PGE GKS Bełchatów i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Trzy następne kolejki nie były już tak udane. Trzy ostatnie potyczki ligowe to trzy remisy – z Górnikiem Zabrze, Polonią Warszawa i Zagłębiem Lubin. Z dwunastoma oczkami na koncie Legia zajmuje drugą lokatę w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, tracąc jeden punkt do lidera z Łodzi. Co ciekawe, w trzech poprzednich kolejkach legioniści stracili aż pięć bramek, co nie wystawia najlepszego świadectwa warszawskiej obronie.

Na przedmeczowej konferencji trener Legii Jan Urban odniósł się do ostatniej, remisowej potyczki z Zagłębiem Lubin: – Nie uważam, żeby w Lubinie zabrakło nam zaangażowania. Mamy prawo zaliczyć słabszy występ. Moim zdaniem był to jedyny nieudany występ w tej rundzie. Nie zawsze można grać jak z Podbeskidziem i Koroną. Wyniki systemu amisco pokazują, że nikt nie odpuszcza. My po prostu zawsze musimy dać pod względem fizycznym tyle co rywale. Dopiero wtedy suma umiejętności piłkarskich decyduje o różnicy na boisku. Trener wypowiedział się również na temat szans na pokonanie najbliższego rywala: – Nie mogę powiedzieć, że jesteśmy skazani na wygraną. Faktycznie, mamy przewagę w tabeli. Wisła ma jednak mocny skład. Legia posiada szerszą kadrę, ale zespół z Krakowa dysponuje 13, 14 zawodnikami doświadczonymi, którzy potrafią grać w piłkę.
– Oni nie boją się nas i chcą wspiąć się w ligowej klasyfikacji. Wiemy, że Wisła ma słabszy moment. Nie wiemy, w jakim składzie wiślacy rozpoczną ten mecz po zmianie trenera. Każdy zechce pokazać się nowemu szkoleniowcowi. Z reguły efekt zmian na tym stanowisku jest pozytywny – dodał Urban.
Przed konfrontacją z wiślakami trener „Wojskowych” ma komfort w dobrze kadry. Do zdrowia powrócił Ivica Vrdoljak, również Michał Żyro, który narzekał ostatnio na kontuzję, będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego. – Ivica będzie do dyspozycji. Mam nadzieję, że nic wielkiego mu się nie zdarzy. Michał Żyro wczoraj nie trenował, ale dzisiaj wróci do zajęć. Poza Rafałem Wolskim i Michałem Efirem wszyscy są do naszej dyspozycji – powiedział opiekun Legii. Niestety dla kibiców stołecznych, w spotkaniu z Wisłą nie będzie mógł wystąpić Marek Saganowski. Badania okresowe 33-letniego napastnika ujawniły pewne zaburzenia kardiologiczne, które wymagają dalszej diagnostyki. Do tego momentu „Sagan” nie będzie mógł trenować.










