W sobotę byliśmy świadkami meczu 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Cracovia zmierzyła się z Zagłębiem Lubin. Gospodarze przystępowali to tego spotkania, mając na swoim koncie serię ośmiu meczów bez porażki na własnym stadionie. Z kolei podopieczni Waldemara Fornalika mieli na swoim koncie serię trzech spotkań bez porażki. Choć pierwsza połowa spotkania nie zapowiadała, żeby Zagłębie Lubin miało utrzymać swoją serię, to po przerwie drużyna Waldemara Fornalika wyszła z zupełnie innym nastawieniem.
Koniec niesamowitej serii Cracovii
Sobotnia porażka podopiecznych Jacka Zielińskiego w meczu z Zagłębiem Lubin była zakończeniem niesamowitej serii zespołu, która rozpoczęła się już 23.10.2022 roku. Otóż właśnie wtedy Cracovia rozegrała mecz przeciwko Lechowi Poznań, który zakończył się wynikiem 0:0 i był rozpoczęciem ponad półrocznej serii bez porażki przed własną publicznością.
We wczorajszym spotkaniu kibice zespołu z Krakowa byli pewni, że Zagłębie Lubin mimo dobrej dyspozycji w kilku ostatnich meczach nie będzie w stanie przełamać tej serii. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. W pierwszej połowie meczu żadna ze stron nie przeważała znacząco nad swoim rywalem. Mimo że Cracovia wyprowadziła zdecydowanie więcej ataków niż ich rywale, to niestety finalizacja tych akcji pozostawiała wiele do życzenia.
Zawodnicy reprezentujący zespół z Krakowa wielokrotnie nie wykorzystywali swoich okazji, co sprawiło, że do przerwy na tablicy wyników wyświetlał się rezultat 0:0. Świetnym podsumowaniem pierwszej połowy tego spotkanie jest stare porzekadło, które mówi, że „niewykorzystane okazje lubią się mścić”. Nieinaczej było w tym przypadku.
Obraz tego meczu w drugiej połowie był zupełnie inny. Podopieczni Waldemara Fornalika wybiegli na drugą część spotkania zdecydowanie bardziej zmotywowani i zdecydowani w swoich decyzja. Mimo że na początku drugiej części spotkania „Miedziowi” mieli dokładnie ten sam problem, co ich rywale w pierwszej połowie to ostatecznie udało im się skierować piłkę do siatki.
Po świetnym kontrataku wyprowadzonym przez Zagłębie Lubin w 83. minucie spotkania Łukasz Łakomy po świetnym podaniu od Kacpra Chodyna bezbłędnie wykończył akcję „Miedziowych”. Warto jednak również docenić wkład w tej akcji Tomasza Pieńko, który zdecydowanie najbardziej zdynamizował całą akcję w pierwszej i drugiej tercji boiska.











