Po tym jak fani Milanu negatywnie zareagowali na politykę transferową klubu i masową wyprzedaż kluczowych piłkarzy, decydenci „Rossonerich” ogłosili, że zgodnie z oczekiwaniami protestujących będą zwracać pieniądze za oddane karnety.

Adriano Galliani oznajmił, że niezadowoleni kibice mogą zwracać karnety. Wszystko jest pokłosiem tego, że zdegustowani odejściem Zlatana Ibrahimovicia i Thiago Silvy fani domagali się zwrotu pieniędzy za zakupione wcześniej bilety okresowe na mecze podopiecznych Massilimiliano Allegriego, ponieważ poczuli się w pewnym sensie oszukani przez swój ukochany klub. Władze Milanu długo odrzucały wnioski fanów. Jednak gdy ci zagrozili zgłoszeniem do sądu pozwu zbiorowego, to zwierzchnicy mediolańskiej ekipy w końcu się ugięli.
– Przy wszystkich pieniądzach, jakie zainwestowałem w Milan, brakowało nam tylko pozwu zbiorowego ze strony kibiców – miał powiedzieć właściciel Milanu, Silvio Berlusconi.
– Z prawnego punktu widzenia niezadowolenie nie ma znaczenia, więc robimy to z uwagi na wizerunek. Gdyby było inaczej, to czego mogliby się domagać od nas kibice po finale w Stambule? Zwrotu kosztów wyjazdu i biletu? Ten gest kibiców jest niewdzięczny i niezbyt sympatyczny. Nasza odpowiedź nie jest związana z obawą przed akcjami prawnymi – powiedział jeden z członków zarządu Milanu, Leandro Cantamessa.











