W IV rundzie eliminacji do Ligi Konferencji Europy Legia wylosowała jako rywala KF Drita Gnjilane. Przeciwnik jest znany legionistom, bo z kosowską drużyną już się mierzyli. Było to cztery lata temu przy okazji III rundy eliminacji do Ligi Europy. Gdzie Drita gra teraz i w jakiej jest formie? Jakie szanse ma Legia? Czy stadion w Kosowie to trudny teren?
KF Drita Gnjilane to zespół występujący na co dzień w kosowskiej Superlidze, czyli najwyższym stopniu rozgrywkowym w kraju. Omawiany klub zdobył trzy razy mistrzostwo kraju, raz wygrał krajowy puchar i również raz sięgnął po superpuchar. Swoje mecze rozgrywa na Stadionie Miejskim w Gnijalne, na którym może się pomieścić 15 tysięcy kibiców, ale mecz z Legią zostanie rozegrany w Prisztinie.
Barwami klubu są kolory niebiesko-białe, a jego przydomek to „Intelektualiści”. Szkoleniowcem Drity jest 46-letni Zekirja Ramadani, który w klubie pracuje od roku. Według OPTA Power Ranking Drita jest mniej więcej na poziomie Arki Gdynia i Lechii Gdańsk.
Drita – forma i liga
Uczciwie można powiedzieć, że poprzedni sezon w wykonaniu Drity był wpadką, bo „Intelektualiści” zajęli 3. miejsce. Wyprzedzili ich FC Balkani, które zostało mistrzem, i KF Lappi, czyli pierwszy rywal w tegorocznych eliminacjach Wisły Kraków. Ogólnie „Niebiesko-biali” są drugą siłą ligi kosowskiej i to oni są głównymi dostarczycielami punktów do rankingu dla Kosowa.
Jak na razie Drita jeszcze nie zaczęła grać w lidze, bo oba ligowe starcia przełożyła ze względu na rozgrywki w europejskich pucharach. Czyli na dobrą sprawę jedynymi meczami o punkty były tylko te, które rozegrała w eliminacjach: z Breiablikiem i Audą.
Co ciekawe, mecz ligowy pomiędzy starciami z Legią również został przełożony, jak widać Kosowianom bardzo zależy na rozgrywkach w Europie. W poprzednim sezonie oprócz 3. miejsca, które mogło być uznane za rozczarowanie, zagrali również w Kosovar cup, czyli pucharze kraju. Tam doszli do półfinału i przegrali 0:1 w dwumeczu z Prishtiną, która w finale przegrała 2:3 z FC Balkani.

źródło: Flashscore
Europejskie przygody
Drita w Europie mimo swoich krótkich przygód dała się już zapamiętać i wbrew pozorom nie były to wysokie porażki, a sprawiała dużym klubom kłopoty. Potrafiła się postawić Feyenoordowi, Viktorii Pilzno i Antwerpii. Temu pierwszemu Drita mocno dała się zapamiętać, bo późniejszy finalista LKE miał spory problem, żeby przejść Dritę. W Kosowie był bezbramkowy remis, ale za to w Holandii goście mogli sprawić niespodziankę, bo prowadzili 2:1 po pierwszym kwadransie. Tak naprawdę o awansie Holendrów zadecydowała bramka w ostatniej minucie. W tegorocznej edycji Ligi Konferencji Europy „Intelektualiści” pokonali islandzki Breiablik, pewnie wygrywając dwumecz 3:1. W III rundzie wygrali z łotewską Audą po dogrywce 3:2, a w pierwszym meczu nad Bałtykiem Drita przegrała 0:1.












