Kevin Dąbrowski oficjalnie związał się z „Dumą Pomorza” na zasadzie transferu definitywnego. Podpisał kontrakt obowiązujący do 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Wyceniany na około 225 tysięcy euro przez Transfermarkt – bramkarz dołączy do rywalizacji o 2. miejsce między słupkami. Bezdyskusyjną „jedynką” w bramce Pogoni nadal będzie Valentin Cojocaru. Polak natomiast będzie walczył głównie z Nikolaosem Botisem.
Kim jest Kevin Dąbrowski?
Dąbrowski w Polsce grał jedynie w rezerwach „Kolejorza” i 4. polskiej lidze. Wychowanek Lecha Poznań, który z ich rezerw przeniósł się do Szkocji w 2017 roku, mierzy 197 centymetry wzrostu. W szkockim Hibernianie musiał wywalczyć sobie pierwszy skład. Wchodził w kompletnie nowe środowisko i zrobił to bez pewności regularnej gry. Bujając się po niskich i mało prestiżowych ligach na Wyspach Brytyjskich, nie mógł odnaleźć się nawet na krótkich wypożyczeniach.
Pierwszy przełom nastąpił dopiero w 2019 roku. Kevin Dąbrowski w końcu zaczął regularnie występować w Szkockim Cowdenbeath. Tam po raz pierwszy trafił na strony gazet, otrzymując nagrodę zawodnika meczu. Po powrocie do Hibernianu w końcu doczekał się debiutu w jego pierwszej drużynie po pięciu latach. W tym meczu w derbach Edynburga przeciwko Hearts zachował czyste konto. Spotkał się nawet z uznaniem kibiców drużyny przeciwnej.
Jego dobra passa nie potrwała jednak długo. W sierpniu 2022 roku doznał urazu barku. W jego miejsce sprowadzony został inny bramkarz, a Kevin Dąbrowski spadł w hierarchii po powrocie. Po jeszcze jednym wypożyczeniu w końcu zdecydował się opuścić Hibernian.
Raz na wozie, raz pod wozem
Kevin Dąbrowski w 2023 roku związał się z kolejnym szkockim klubem. Tym razem był to Raith Rovers. Był to pierwszy klub od czasu powrotu do Polski, w którym był w stanie mieć na koncie ponad 30 występów ligowych. Podczas swojego pobytu w tym klubie zdołał zostać jednym z ulubieńców kibiców. Oficjalna strona Raith Rovers podała, że w 82 spotkaniach Kevin Dąbrowski zachował aż 28 czystych kont. Drużyna Polaka zakończyła sezon na 2. miejscu w Scottish Championship i walczyła w barażach o awans, w których przegrała w finale z Ross County.
Po sezonie 2024/2025 Kevin Dąbrowski zdecydował się odejść z klubu, w którym w końcu szło mu dobrze. Podobno Szkocja już mu się znudziła i szukał nowych wyzwań. Nie był to dobry pomysł. Na bezrobociu siedział aż do listopada 2025 roku. Po Polaka nagle zgłosił się Słowacki klub – FC Kosice.
Bardzo szybko stał się tam ważną postacią. Już w debiucie został okrzyknięty bohaterem spotkania. Kilka dni później z grającym w Lidze Mistrzów Slovanem Bratysława zachował czyste konto. Dostał nawet miano „talizmanu” zespołu. Od jego przybycia klub ze Słowacji z Kevinem w składzie był długo niepokonany. Ruch ten przyszedł niespodziewanie, a był strzałem w dziesiątkę.
Jak odnajdzie się w Szczecinie?
Kevin Dąbrowski jako bramkarz, który mierzy prawie dwa metry wzrostu, z pewnością pomoże przy stałych fragmentach. Z takimi warunkami fizycznymi łatwo jest mu wyłapywać piłki zagrywane górą. Sprawdzi się w pojedynkach powietrznych i przy dośrodkowaniach. Szkocka liga jest bardzo specyficzna. Dąbrowski przez lata mierzył się tam z fizycznym futbolem i grą w trudnych warunkach pogodowych.
Na pewno nie będzie mu też przeszkadzać rola drugiego bramkarza. Chociaż o tę rolę również będzie musiał walczyć. Przez lata mierzył się z podobnymi problemami, więc jest przyzwyczajony. Jeśli zostaje wystawiony w bramce po długiej przerwie, i tak dostarcza dużą pewność w interwencjach.
Do rozgrywek PKO Ekstraklasy został zgłoszony też grecki bramkarz Nikolaos Botis. Były zawodnik Olympiakosu, który jeździł z drużyną na mecze Ligi Mistrzów, ma podobny profil do Polaka. Mimo braku doświadczenia – reprezentant Grecji do lat 21 na poziomie młodzieżowym pokazuje znakomity poziom.
Kevin Dąbrowski oficjalnie związał się z „Dumą Pomorza” na zasadzie transferu definitywnego. Podpisał kontrakt obowiązujący do 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Wyceniany na około 225 tysięcy euro przez Transfermarkt – bramkarz dołączy do rywalizacji o 2. miejsce między słupkami. Bezdyskusyjną „jedynką” w bramce Pogoni nadal będzie Valentin Cojocaru. Polak natomiast będzie walczył głównie z Nikolaosem Botisem.
Kim jest Kevin Dąbrowski?
Dąbrowski w Polsce grał jedynie w rezerwach „Kolejorza” i 4. polskiej lidze. Wychowanek Lecha Poznań, który z ich rezerw przeniósł się do Szkocji w 2017 roku, mierzy 197 centymetry wzrostu. W szkockim Hibernianie musiał wywalczyć sobie pierwszy skład. Wchodził w kompletnie nowe środowisko i zrobił to bez pewności regularnej gry. Bujając się po niskich i mało prestiżowych ligach na Wyspach Brytyjskich, nie mógł odnaleźć się nawet na krótkich wypożyczeniach.
Pierwszy przełom nastąpił dopiero w 2019 roku. Kevin Dąbrowski w końcu zaczął regularnie występować w Szkockim Cowdenbeath. Tam po raz pierwszy trafił na strony gazet, otrzymując nagrodę zawodnika meczu. Po powrocie do Hibernianu w końcu doczekał się debiutu w jego pierwszej drużynie po pięciu latach. W tym meczu w derbach Edynburga przeciwko Hearts zachował czyste konto. Spotkał się nawet z uznaniem kibiców drużyny przeciwnej.
Jego dobra passa nie potrwała jednak długo. W sierpniu 2022 roku doznał urazu barku. W jego miejsce sprowadzony został inny bramkarz, a Kevin Dąbrowski spadł w hierarchii po powrocie. Po jeszcze jednym wypożyczeniu w końcu zdecydował się opuścić Hibernian.
Raz na wozie, raz pod wozem
Kevin Dąbrowski w 2023 roku związał się z kolejnym szkockim klubem. Tym razem był to Raith Rovers. Był to pierwszy klub od czasu powrotu do Polski, w którym był w stanie mieć na koncie ponad 30 występów ligowych. Podczas swojego pobytu w tym klubie zdołał zostać jednym z ulubieńców kibiców. Oficjalna strona Raith Rovers podała, że w 82 spotkaniach Kevin Dąbrowski zachował aż 28 czystych kont. Drużyna Polaka zakończyła sezon na 2. miejscu w Scottish Championship i walczyła w barażach o awans, w których przegrała w finale z Ross County.
Po sezonie 2024/2025 Kevin Dąbrowski zdecydował się odejść z klubu, w którym w końcu szło mu dobrze. Podobno Szkocja już mu się znudziła i szukał nowych wyzwań. Nie był to dobry pomysł. Na bezrobociu siedział aż do listopada 2025 roku. Po Polaka nagle zgłosił się Słowacki klub – FC Kosice.