Achtung! Bundesliga chyba rozkręciła nam się na dobre. 21. kolejka przyniosła tak wiele ciekawych rezultatów, że piszący ten tekst ma kłopot bogactwa. W sumie padło 38 (!) bramek, co daje 4,75 bramki na mecz!
Jako przystawkę dostaliśmy mecz Borussii Dortmund z Mainz. Trzeba powiedzieć, że przystawka okazała się godna głównego dania, bo padł identyczny wynik jak przed sezonem w starciu między tymi zespołami. O tym meczu szerzej pisaliśmy TUTAJ, więc tylko przypomnijmy sobie, w jaki sposób podopieczni Kloppa dopuścili do tak szybko straconej bramki:
Odblokowany Lewy
To był 150. mecz Polaka w Bundeslidze. Ostatnio nie miał łatwych dni, zaczęło się to, czego napastnicy nie lubią najbardziej – liczenie minut nieskuteczności. Lewandowski ma mocną psychikę, zna swoją wartość, ale na pewno słowa o „ciele obcym”, jakim rzekomo jest w Bayernie, do niego dotarły. Pep Guardiola w meczu z HSV nie wystawił Polaka na jego ulubionej pozycji, ale na lewym skrzydle. W pierwszej połowie gra kapitana naszej reprezentacji nie wyglądała dobrze, wydawał się zagubiony, bardzo rzadko był przy piłce.
W meczu z HSV Bayern był na cenzurowanym. Po porażce 1:4 z Wolfsburgiem i remisie 1:1 z Schalke sam Guardiola mówił, że z taką grą obrona mistrzostwa może być problemem, nie wspominając już o Lidze Mistrzów. Tym razem jego piłkarze rzucili się na rywala. Fenomenalny mecz rozgrywał Arjen Robben. Strzelał, kiwał, a nawet podawał! We wtorek zagra jednak z Szachtarem Donieck na pewno na większym luzie, z większą pewnością siebie. Taki wynik w prestiżowym i jubileuszowym, bo setnym meczu z Hamburgerem przejdzie do historii. Pewność siebie może odzyskać też Lewandowski, który chociaż swoją grą nie olśnił, zrzucił z pleców spory ciężar.
Zablokowany Sobiech
To nie koniec o polskich napastnikach w Bundeslidze. W Hanowerze coraz głośniej mówi się o tym, że Artur Sobiech marnuje się na ławce rezerwowych. Jest to chyba najcichszy Polak grający za granicą. Każdemu zdarzyło się niejednokrotnie narzekać na swoją sytuację w klubie, brak gry itd. Ale nie Arturowi. Czyżby pogodził się do roli jokera? Jego drużynę dzielą zaledwie cztery punkty od strefy spadkowej. Napastnicy mają problem ze strzelaniem bramek. Jednym z tych, którzy głośno domagają się występów polskiego napastnika, jest legenda i najlepszy strzelec w historii H96 Dieter Schatzschneider. On właśnie zadaje pytanie, czy system gry z jednym napastnikiem jest odpowiedni. Walcząc o utrzymanie, powinno się wystawić każdą armatę, jaką się posiada.









