Zaskakujące rozstrzygnięcia przyniosła 8. kolejka ligi szwajcarskiej. Przewodzący do tej pory w tabeli FC Sion przegrał na własnym boisku z St. Gallen aż 0:3 i w efekcie stracił fotel lidera na rzecz swojego pogromcy.
Sion – St. Gallen 0:3
Pierwszy gol padł już w 12. minucie spotkania. Wielką pracę wykonał Rigazzoni, który po indywidualnej akcji obsłużył wyśmienitym podaniem Marcosa Mathysa, ten tylko przystawił nogę i golkiper rywali musiał wyciągać piłkę z siatki. Tuż przed przerwą Mathys ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem 25-latek popisał się piękną główką po dośrodkowaniu z prawego skrzydła. W końcówce spotkania goście dobili faworyzowany Sion. Nieporozumienie gospodarzy w formacji obronnej wykorzystał Ezequiel Scarione, który z łatwością umieścił piłkę z bliskiej odległości w siatce.
Lausanne – Grasshoppers 0:2
Potknięcie Sionu wykorzystał zespół Grasshoppers Zurych. W wyjazdowym spotkaniu z Laussanne „Koniki Polne” długo nie potrafiły sforsować bramki przeciwnika. Ta sztuka udała się dopiero w 49. minucie za sprawą Milana Viloticia, który strzałem głową pokonał Mathieu Debonnaire’a. Wynik meczu na 2:0 ustalił w doliczonym czasie gry Amir Abrashi.
W pozostałych spotkaniach na uwagę zasługuje kolejna wpadka Basel. Tym razem obrońcy tytułu zaledwie zremisowali na własnym boisku z FC Zurych. Podopieczni Heiko Vogla spadli po tym spotkaniu na czwarte miejsce w tabeli. Pierwsze miejsce w tabeli zajmuje obecnie FC St. Gallen, które wyprzedza o punkt Grasshoppers Zurych i o dwa punkty FC Sion.









