Podbeskidzie Bielsko-Biała zakończyło swoją przygodę z Pucharem Polski. Bielszczanie okazali się słabsi od Warty Poznań. Trener „Górali”, Robert Kasperczyk, po spotkaniu przyznał, że jego zespół nie grał na sto procent swoich możliwości.
– Gratuluję zwycięstwa i awansu zespołowi Warty oraz trenerowi. Kompletnie nie spodziewałem się tego, co widzieliśmy w pierwszej połowie. Wyglądało to tak, jakbyśmy grali na 70 procent naszych możliwości. Niestety, nie widziałem tego zespołu Podbeskidzia, który chciałem zobaczyć. Po przerwie nasza gra wyglądała lepiej, zwłaszcza po wejściu Piotrka Malinowskiego i Damiana Chmiela, bo to ożywiło nasze poczynania. Nie mam pojęcia, dlaczego w tak dogodnej sytuacji Fabian Pawela podawał, zamiast strzelać. Nie przegraliśmy na pewno z byle kim, tylko z doświadczonym rywalem z dobrymi zawodnikami w składzie.
Podbeskidzie przegrało z Wartą 0:1. Jedyną bramkę strzelił w 22. minucie z rzutu karnego Grzegorz Bartczak.










