Włoska ekstraklasa nie zwalnia tempa. Dowodem na to jest fakt, że już dziś startuje 10. kolejka zmagań na Półwyspie Apenińskim. Potrwa ona aż trzy dni.
Dzisiaj o 20:45 na Stadio Renza Barbera ekipa Palermo zmierzy się z Milanem. Gospodarze w obecnym sezonie spisują się kiepsko. Ambicje włodarzy sycylijskiego klubu sięgają z pewnością znacznie wyżej niż lokata, którą zajmują piłkarze „Aquile”. Zdecydowanie bardziej rozczarowująca jest postawa Milanu. Po dziewięciu kolejkach Serie A podopieczni Massimiliano Allegriego zajmują dopiero 12. miejsce. Być może ostatnie zwycięstwo nad Genoą doda wiatru w skrzydła „Rossonerim”. Zwłaszcza że w dobrej dyspozycji strzeleckiej znajduje się Stephan El Shaarawy (sześć bramek w obecnym sezonie).

W środę odbędzie się aż osiem spotkań. Wszystkie rozpoczną się także o 20:45. Najciekawiej z nich zapowiadają się konfrontacje Juventusu i Bologny oraz Interu z Sampdorią. O postawie „Bianconerich” chyba zbyt wiele pisać nie trzeba. We Włoszech są bezkonkurencyjni, w Lidze Mistrzów generalnie zawodzą. Gracze „Rossoblu” przed pojedynkiem z mistrzem Włoch nie mają zbyt wielu argumentów sportowych, aby wierzyć, że uda im się wywieźć z Turynu choć punkt. Nie można zlekceważyć Alberto Gilardino i jego partnerów, ale… spójrzmy na tabelę.
Inter Mediolan stoi przed nieco trudniejszym zadaniem. „Nerazzurri” są ostatnio w niezłym gazie, porażki nie ponieśli już od 23 września (wtedy to musieli uznać wyższość Sieny). Początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Andrei Stramaccioniego imponujący nie był, teraz jednak wszystko powróciło na właściwe tory. Sampdoria z kolei ponad półtora miesiąca czeka na triumf. Pierwsze spotkania obecnej edycji rozgrywek Serie A wskazywały na to, że gracze z Genui będą niezwykle niebezpieczni, później ich poczynania gwałtownie obniżyły jakość.
W pozostałych środowych spotkaniach Cagliari podejmie Sienę, Udinese zmierzy się z Catanią, Parma spróbuje rozprawić się z Romą, Atalanta – okiełznać Napoli, Lazio o ligowe punkty bić się będzie z Torino, a Chievo spotka się z Pescarą.
Ostatni pojedynek 10. kolejki Serie A odbędzie się w czwartek (tradycyjnie o 20:45). Genoa vs Fiorentina. Zawodnicy „Grifone” chyba już na dobre ugrzęźli w ligowej szarzyźnie. Ostatnimi czasy gracze ze Stadio Luigi Ferraris nie potrafią zdobyć trzech punktów. Choć należy zwrócić uwagę, że podejmowali takie drużyny jak Milan czy Roma. W ekipie Fiorentiny jest zgoła inaczej. Drużyna „Violi” podbudowana jest triumfem nad Lazio, systematycznie pnie się w górę. Aby na dobre włączyć się do walki o europejskie puchary, podopieczni Vincenzo Montelli spotkania takie jak z Genoą muszą wygrywać.










