W czwartkowy wieczór Ruch Chorzów zainauguruje swoje występy na międzynarodowej arenie. Według znanego z serialu telewizyjnego „Ranczo” Bogdana Kalusa, który jest wielkim fanem Ruchu Chorzów, faworytem spotkania Ruch – Metalurg są chorzowianie.
– Wakacje w pełni, a my już za kilkadziesiąt godzin będziemy pasjonować się pojedynkiem „Niebieskich” w eliminacjach do Ligi Europy. Przeciwnik nie należy do najłatwiejszych, ale po tym, co zobaczyłem w piątkowym sparingu z Flotą Świnoujście, jestem optymistą – stwierdził aktor katowickiego teatru „Korez”.

– Szybka, kombinacyjna gra w ataku, celne podania w drugiej linii i agresywna postawa w odbiorze piłki, to wszystko, co dobrze wyglądało w owe piątkowe popołudnie, powinno przynieść skutek w postaci sporej zaliczki przed rewanżem w Macedonii. Szkoda tylko, że Maciek Jankowski nie wykazywał większej pazerności na gole, bo wynik mógł być znacznie wyższy. Sparing to sparing, a wiadomo, że o punkty gra się zupełnie inaczej – dodał Bogdan Kalus.
Znany również z roli Gerada w serialu „Święta wojna” aktor pozwolił sobie także na wyrażenie swojej opinii w sprawie powstałego nowotworu, którym jest KP Katowice. Wielki fan Ruchu Chorzów dał jasno do zrozumienia, że to, co zrobił Józef Wojciechowski, jest nie do zaakceptowania. – Sprzedaż warszawskiej Polonii GKS-owi Katowice i rozgrywanie meczów w Krakowie, przez ten sztuczny, przez nikogo normalnego nieakceptowany twór, świadczy o tym, że panowie działacze zapominają, że piłka nożna to przede wszystkim sport dla kibiców, a nie dla grupki nuworyszów w białych skarpetkach ubieranych do sandałów, z których słoma wystaje i nawet największe fortuny tego nie zmienią! Dlatego tym większy szacunek dla tych, którzy prowadzą kluby może za mniejsze pieniądze, ale uczciwie i bez uciekania się do takich idiotyzmów, jakie serwują nam Józef Wojciechowski i jego kompani od interesów. I tak trzymajmy panie Darku i Januszu – powiedział.











