AC Milan nadal marzy o pozyskaniu Brazylijczyka Kaki, ale nie ma zamiaru płacić dużych sum Realowi Madryt. Włoskie media informują, że mediolańczycy mogą pokusić się o wypożyczenie swojego byłego gracza.
Adriano Galliani, który jest najmocniej zaangażowany w próby ściągnięcia Kaki z powrotem na San Siro, rozmawiał już z przedstawicielem piłkarza i przedyskutował kwestię ewentualnego transferu. Ten stanął w miejscu, ponieważ Real Madryt nie chce za bardzo obniżać ceny za reprezentanta Brazylii.

Kolejnym problemem w transferze są zarobki Kaki, który w Madrycie pobiera pensję równą 10 milionów euro rocznie. Milan jest w stanie zaoferować mu dwa razy mniej, a reprezentant pomocnika informował już, że jego klient chce nadal zarabiać tyle, ile w tym momencie.
W Hiszpanii mówi się o tym, że „Królewscy” życzą sobie za Kakę 25 milionów euro. Jest to kwota, na której wyłożenie „Rossoneri” pozwolić sobie nie mogą. Dlatego mediolański zespół wymyślił, aby gracza wypożyczyć i razem z Realem na pół pokrywać pensję Brazylijczyka.
Przedstawiciele obydwu klubów nie odbyli jeszcze oficjalnej rozmowy, ale z Kaką rozmawiał już Jose Mourinho, który jasno powiedział mu, że nie widzi go w planach na przyszły sezon. Wszystko wskazuje jednak na to, że niedługo dojdzie również do spotkania Gallianiego z prezesem Realu Madryt, Florentino Perezem.











