Konrad Wrzesiński ma zostać piłkarzem Kajratu Ałmaty. Dla nas, Polaków, wydaje się to kierunkiem egzotycznym i drogą do znacznie słabszej ligi. Tylko czy tak jest w rzeczywistości?
Wiele osób powie, gdzie on idzie? Zamiast do jakiejś porządnej ligi, to wyląduje na Wschodzie, w kraju, gdzie pewnie piłkę kopie się na pastwiskach, po których biegają owce. Takie myślenie jest błędne i pokazuje jedynie, jak bardzo niezainteresowane futbolem są osoby wygłaszające takie teorie.
Kraj postępu
Kazachstan to kraj szybko rozwijający się, w dodatku bogaty w złoża, co sprawia, że państwo jest bogate. Widać to chociażby w futbolu. Tak wyglądają obiekty Kajratu Ałmaty, gdzie udaje się Wrzesiński.
A nie jest to najbogatszy ani najlepszy klub Kazachstanu. Zastanówmy się teraz, ile polskich drużyn ma podobną bazę i możliwości. Jest to efekt tego, że w Kazachstanie poczyniono spore inwestycje w futbol. Pozwoliło to w ciągu ostatniej dekady pchnąć piłkę w tym kraju zdecydowanie do przodu. W krótkim okresie czasu tamtejsza liga zaczęła piąć się w górę w rankingu UEFA, a kluby z tego kraju zaznaczają dziś swoją obecność w Europie. Jedynie reprezentacja Kazachstanu wciąż nie nabrała rozpędu i jest jedną z najsłabszych w Europie. Acz nie zapominajmy, że raptem 2,5 roku temu sprawiła spore problemy Polakom, którzy zremisowali z Kazachami w Astanie.
Kajrat
Pewnie wiele osób zastanawia się teraz, jakim klubem jest Kajrat. To aktualny wicemistrz Kazachstanu, który w tym sezonie w eliminacjach Ligi Europy potrafił odprawić AZ Alkmaar. Cytując film „Kiler-ów 2-óch”: „to nie są leszcze”. To druga najlepsza drużyna w historii kazachskiego futbolu. Dwukrotny mistrz kraju, zdobywca dziewięciu pucharów (w tym jednego w tym roku). Na koncie ma też… Puchar Ligi ZSRR. W Europie ostatnie eliminacje były w ich wykonaniu dobre, ale nie tak jak w 2015 roku, gdy potrafili wyeliminować Crvenę zvezdę Belgrad i szkockie Aberdeen, a odpadli dopiero w fazie play-off po trafieniu na Girondins de Bordeaux.
Portal Transfermarkt wycenia zespół na kwotę 17,48 mln euro. Dla porównania liderująca w ekstraklasie Lechia Gdańsk jest warta połowę tej sumy. W kadrze drużyny brakuje znanych nazwisk. Trzon zespołu stanowią Kazachowie, wokół których jest kilku obcokrajowców. Najciekawiej z nich wygląda węgierski napastnik Marton Eppel, który przez jakiś czas był piłkarzem holenderskiego NEC Nijmegen. Jeszcze niedawno w drużynie tej występował zawodnik z przeszłością chociażby w Arsenalu i Zenicie Sankt Petersburg. Mowa rzecz jasna o Andrieju Arszawinie, dawnej gwieździe reprezentacji Rosji, który jednak z końcem ostatniego sezonu (w Kazachstanie gra się systemem wiosna – jesień) zakończył piłkarską karierę. Jak więc widać, Wrzesiński nie idzie do słabej ekipy.










