Kiedy pół roku temu Borussia Dortmund prezentowała swój nowy nabytek z Japonii, niewielu przypuszczało, że ów Azjata przebojem wedrze się do pierwszego składu i będzie jednym z najważniejszych zawodników liderującego zespołu. Nic więc dziwnego, że to właśnie Shinji Kagawa został wybrany przez dział Bundesligi iGol.pl odkryciem minionej rundy jesiennej w Niemczech.
Pierwszy Japończyk w historii klubu kosztował Borussię zaledwie 350 tysięcy euro w ramach odszkodowania za nabyte w klubie Cerezo Osaka umiejętności. Dziś jego wartość szacowana jest na pięć milionów. W japońskiej J-League piłkarz rozegrał 125 spotkań i zdobył aż 55 goli. Sensacyjną karierę młody japoński talent robi przede wszystkim dzięki ogromnej pracy. Jego motto życiowe brzmi: „Tylko ten, kto ciężko nad sobą pracuje, może się rozwijać”. 21-letni piłkarz zna swoją wartość i od początku zapowiadał, że chce przebić się do pierwszej drużyny Borussii.
– Chcę tutaj grać, nie tylko się uczyć. Nauczyć się chciałbym przede wszystkim języka niemieckiego. Cieszę się na konkurencję, przecież to w dużych klubach całkiem normalne. Bundesliga jest jedną z najsilniejszych lig w Europie, dlatego ją wybrałem. Marzę o wygraniu Ligi Mistrzów, ale najpierw chciałbym pomóc drużynie walczyć i zdobyć jak najwięcej zwycięstw – mówił jeszcze przed sezonem Kagawa.
Zwinnego Japończyka od początku porównywano z Tomasem Rosickym, a trener, Jürgen Klopp, nazywał go wręcz wybitnym talentem. 21-latek zagrał w tym sezonie we wszystkich ligowych meczach Borussii, zdobywając przy tym osiem bramek i jedną asystę. Wyróżniają go przede wszystkim świetna technika i niewiarygodna szybkość na boisku. Pod bramką rywala jest bardzo niebezpieczny, o czym najlepiej świadczą strzelane przez niego ważne gole. Na żółtą kartkę zasłużył sobie dotychczas tylko jeden raz, gra więc bardzo fair. Jednym z najlepszych spotkań, jakie w tym sezonie rozegrał, był derbowy mecz z Schalke Gelsenkirchen. Kagawa strzelił dwie bramki (Borussia wygrała 3:1) i stał się nowym ulubieńcem kibiców Dortmundu.
– To zadziwiające, jak wiele Shinji potrafi. Chce dopaść do każdej piłki, jest szybki, widzi, co się dzieje na boisku, ma potrzebny ciąg do bramki i niesamowicie się porusza. Od początku był otwarty i nie tak nieśmiały, jak można by się tego spodziewać po Japończykach. I ma świetnego tłumacza, z którym codziennie ćwiczy język. To niewiarygodne, jak szybko się zaaklimatyzował. Wiedzieliśmy, że to świetny piłkarz, ale nie spodziewaliśmy się, że w takim tempie się przestawi – chwalił pomocnika od początku sezonu trener Klopp.
Kagawa, mimo młodego wieku, jest też cenionym piłkarzem reprezentacji Japonii. W barwach swojego kraju wystąpił dotychczas siedemnaście razy, a w najbliższym czasie będzie mógł powiększyć swój dorobek, kadra z Kraju Kwitnącej Wiśni jest bowiem jednym z faworytów tegorocznego Pucharu Azji. Występ na turnieju w Katarze oznacza, że pomocnik przegapi przygotowania i kilka kolejek rundy rewanżowej ligi niemieckiej, co działaczy i trenerów Borussii Dortmund nie cieszy. W młodym, liderującym Bundeslidze zespole Shinji Kagawa jest jednym z piłkarzy, których dobra forma robi różnicę, pozostaje zatem mieć nadzieję, że udział w Pucharze Azji nie wpłynie negatywnie na późniejszą prezencję piłkarza w lidze.
Dotychczas Japończyk prezentował się tak:
Hmmm-powiem szczerze,że przeczytałem ten artykuł
nie z sympatii do S.Kagawy,czy jego obecnego klubu
Borussi Dortmund,ale...ALE KOBIETY,KTÓRA GO
PISAŁA;) I stwierdzam z dużą przyjemnością,że
piszesz Ty jakże sympatyczna istoto,bardzo
fajnie:)Więc z dużą niecierpliwością będę
wyczekiwał Twoich następnych publicystyk,gdyż
będziesz wnosić tutaj na pewno,tej jakże
poszukiwanej kobiecości;)Pozdrawiam serdecznie
Fajny tekst,ale jest tylko jeden klub w Niemczech
dzieci sezonowcy,zapamiętajcie:i BAYERN,STERN DES
SUDENS i tak od 1998roku,a nie co zachwyceni drewnem
polskim z Dortmundu gimnazjaliści!
Pozdro dla prawdziwych kibiców i dla pani,która
pisała tekst;)
'otmar'-wiem,że uległeś opinii,że niby na dziś
wszyscy Polacy lubią Borussie Dortmund,bo grają tam
Polacy...Więc wiedz człowiecze,ŻE JA Z NIEMIEC
KOCHAM WERDER BREMA!!!PANIMAŁ???!!!...I mam na dziś
sporo ponad 30lat wiec z łaski swojej daruj sobie
teksty typu"dzieci sezonowcy"!;/
A ja kocham tylko bayern monachium od 15 lat bo jest
najlepszą drużyną na świecie!!! I pozdro dla tej
pani która pisała ten artykuł:) oby tak dalej aha
jak dla nie najlepszym piłkarzem bundesligi czy
też odkryciem jest Mario Gomez czyli super mario:)