Porażka Cracovii z Górnikiem Zabrze stawia ten zespół w arcytrudnej sytuacji przed kolejnymi meczami. Trener „Pasów”, Tomasz Kafarski, stwierdził jednak, że w atmosfera w szatni wciąż jest bojowa, a zespół wierzy w utrzymanie.
Adam Nawałka (trener Górnika): − Wynik mógłby sugerować, że było to łatwe zwycięstwo. Było inaczej, a moi zawodnicy włożyli w ten mecz dużo sił, dzięki czemu przez 90 minut byliśmy stroną dominującą. Staraliśmy się prowadzić grę, ale w drugiej połowie Cracovia po zdobyciu gola kilka razy bardzo zagroziła naszej bramce. Nawet przy wyniku 3:1 nie można było być pewnym zwycięstwa do samego końca. Przez większość meczu moi podopieczni doskonale wywiązywali się z założeń taktycznych, za co należą im się brawa. Dla nas są to bardzo ważne trzy punkty i teraz myślimy już o kolejnych spotkaniach.
Tomasz Kafarski (trener Cracovii): − Nie tak to miało wyglądać. Oczekiwania moje i piłkarzy, a także chęć rehabilitacji za porażkę we Wrocławiu były wielkie. Nie jest tak, że w naszej szatni już wisi trup. Niestety, drużyna nie potrafi przenieść na boisko tego, co robi na treningu. Po raz kolejny okazało się, że mamy problemy z grą w pierwszej połowie. Takie bramki rzadko się zdarzają na poziomie ekstraklasy. Szkoda, że tak późno strzeliliśmy bramkę, bo sytuacji mieliśmy kilka i można było postraszyć Górnika. Na pewno się nie poddamy i zrobimy wszystko, by zespół wierzył w to, że cel, którym jest utrzymanie, jest jeszcze do osiągnięcia. Teraz czeka nas trudne spotkanie w Poznaniu, choć może akurat tam będzie nam się grało lepiej.
Cracovia w kolejnym meczu również nie będzie miała łatwego zadania. Podopieczni trenera Kafarskiego pojadą do Poznania, gdzie zmierzą się z tamtejszym Lechem. „Kolejorz” również nie ma ostatnio najlepszej passy, więc piłkarze będą podwójnie zmotywowani. Górnik Zabrze spotka się natomiast na własnym stadionie z Koroną Kielce i jeśli wzbogaci się o kolejne trzy punkty, to może znaleźć się w górnej połowie tabeli.










