Wiele szczęścia miał dziś Marcin Kaczmarek, bo to po jego uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki i pleców Jakuba Szumskiego i wpadła do siatki. Ten gol dał widzewiakom remis w spotkaniu z Piastem Gliwice. Co po meczu miał do powiedzenia pomocnik łodzian?
Zawodnik miał sporo szczęścia, że uderzona przez niego piłka ugrzęzła ostatecznie w siatce. Jak na to zareagował?
– Szczęście sprzyja lepszym, takie jest powiedzenie. Bez strzału nie ma bramek, kto nie ryzykuje, ten nie ma, taka jest piłka nożna.
Mecz nie należał do najłatwiejszych, od 46. minuty podopieczni Artura Skowronka grali bowiem w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marka Wasiluka.

– To było dla nas trudne spotkanie. Remis, a powinniśmy takie mecze u siebie wygrywać. Znowu czerwona kartka, musimy gonić podwójnie wynik. Jeden punkt wywalczyliśmy zasłużenie – ocenił łodzianin.
Przed Widzewem trudna walka o utrzymanie się w elicie. Łodzianie są czerwoną latarnią ligi i potrzebują punktów jak powietrza. Zdaje sobie z tego sprawę „Kaka”
– Nikt nie odda nam punktów, czy to jest mecz u siebie, czy na wyjeździe, trzeba walczyć do końca, dopóki jest zdrowie. I my to pokazaliśmy dzisiaj w drugiej połowie – podsumował spotkanie z Piastem Kaczmarek.











