Za nami kolejny dzień okienka transferowego, a w nim m.in. dzisiejsza niedoszła bomba transferowa Pogoni Szczecin, deklaracja Stevena Gerrarda, plotki o powrocie Mario Balotellego do Liverpoolu, a także potencjalne, nowe wzmocnienie Legii Warszawa.
Kto: Ludovic Obraniak
Skąd: Maccabi Haifa
Dokąd: Pogoń Szczecin
Status: blisko, bliżej, coraz bliżej…
Dlaczego: Po niezbyt udanym pobycie w Bremie i Izraelu wiele wskazywało na to, że Ludovic Obraniak postanowił poszukać szczęścia w Polsce. PR-owo i marketingowo mógł to być na pewno świetny ruch ze strony Pogoni Szczecin, która po transferze Kamila Drygasa (jeszcze nie wiadomo, czy będzie grał już wiosną) jasno wskazuje, że zamierza walczyć wiosną o najwyższe miejsca w naszej lidze. Sportowo to też mogłaby być duża wartość dodana dla „Portowców”, a sam piłkarz miałby niewątpliwie bliżej do reprezentacji z Pogoni niż dalekiego Izraela.
Jak się jednak okazuje, była to plotka transferowa najwyższej próby, a sam zawodnik zdementował informację o swoim odejściu, wrzucając zdjęcie na Instagramie i podpisując je w wymowny sposób.
Kto: Steven Gerrard
Skąd: LA Galaxy
Dokąd: Liverpool
Status: efekt sylwestrowego kaca?
Dlaczego: Internet aż huczy dzisiaj od tej informacji i trudno w sumie się dziwić. Steven Gerrard zdecydował o dalszym ciągu swojej kariery i w 2016 roku pragnie zawiesić buty na kołku. Kończy się więc jedna z najpiękniejszych karier sportowych ostatnich lat i piłkarz, na którym wychowało się całe pokolenie LFC i nie tylko. Nie do końca wiadomo, czym były kapitan Liverpoolu miałby się zajmować po karierze. Jasnym jest jednak, że on sam darzy szczególnym uczuciem zespół z miasta Beatlesów i wielce prawdopodobny jest jego powrót na Anfield Road w innej roli.












