Trzeci dzień naszych podsumowań transferowych toczył się raczej wokół tych zasiadających na ławkach trenerskich, a nie tworzących widowisko na murawie. O przejściu Kazimierza Moskala do Pogoni Szczecin pisaliśmy w osobnym tekście, a to nie jedyne przetasowania z dzisiaj.
Kto: Mario Goetze
Skąd: Bayern Monachium
Dokąd: Liverpool FC
Status: Nie dojdzie do transferu
Plan miał być prosty. Piłkarz, który stracił na przenosinach do stolicy Bawarii, przestał grać w pierwszym składzie, przytył i mocno stracił na reputacji, miał przenieść się na Anfield, gdzie szefem jest człowiek, przy którym rozbłysł w Borussii – Juergen Klopp. Co zatem sprawiło, że ten idealny dla wielu fanów „The Reds” plan nie doszedł do skutku?
Strzelec jedynego gola z finału mistrzostw świata w 2014 roku zdecydował się zostać w Monachium, by odbudować się u Carlo Ancelottiego. Z tego powodu zwolnił też swojego agenta piłkarskiego, który optował za transferem i jednocześnie nie był zbyt popularną postacią wśród władz mistrza Niemiec.
Kto: Dominik Furman
Skąd: Tuluza
Dokąd: Cracovia
Status: Możliwe wypożyczenie
Ostatnią rundę środkowy pomocnik spędził na wypożyczeniu w Hellasie Werona. Będzie to lekki eufemizm, ale Półwyspu Apenińskiego nie podbił, bo zagrał ledwie 20 minut i to w ostatniej kolejce sezonu. Jego klub spadł, chęci wykupienia go nie ma, więc latem powróci do drużyny, do której należy – Tuluzy.
Ale że nie poczynił kroku ku odbudowie formy, najprawdopodobniej znowu pójdzie na wypożyczenie i tu możliwy jest powrót do ekstraklasy. Mówi się o Cracovii, która w zasadzie leżałaby Furmanowi pod kątem stylu gry i pewnie łatwiej niż w Weronie byłoby mu się przystosować i regularnie grać.











