Kacper Urbański ma za sobą świetny sezon, podczas którego zdołał zadebiutować w reprezentacji Polski. Wraz z Bologną wywalczył historyczny awans do Ligi Mistrzów. Pod batutą Thiago Motty Polak rozwinął się niebotycznie, przez co przykuwał uwagę wielkich włoskich marek. Sam zawodnik zbierał dobre recenzje i wydawało się, że zostanie ważnym elementem składu drużyny z północy Włoch. Niestety, ten sezon nie był już dla niego najlepszy, przez co został wysłany na wypożyczenie do ostatniej drużyny Serie A.
Polak do Bolonii trafił po roku gry w Lechii Gdańsk, debiutując w ekstraklasie w wieku zaledwie 15 lat. Od razu dało się wyczuć, że jest to ogromny talent. Kacper Urbański swoją przygodę we Włoszech zaczynał od Primavery, w której strzelał piękne gole i dokładał liczby. Widać było po prostu, że jest to gracz nietuzinkowy i ma potencjał na duże granie.
W Włoszech zachwycali się nim wszyscy, na czele z Sinišą Mihajloviciem – ówczesnym trenerem Bologny. Młody Polak dość szybko zaskarbił sobie sympatię władz klubu swoją otwartością, ciężką pracą i szybką nauką języka. Między innymi przez to w tak szybkim tempie wbił się do pierwszej drużyny z Emilii-Romanii. Wydaje się, że sam zawodnik był zdeterminowany do jak najszybszego przebicia do składu Bologny i reprezentacji Polski. Niedawno został również wybrany na odkrycie roku, z czym nie można się zbytnio kłócić, gdyż zawodnik przez wielu był określany złotym talentem polskiej kadry.
Pierwszy skład u Motty
Kacper Urbański w kampanii 2023/2024 w barwach klubu z Bolonii rozegrał 25 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Na początku sezonu grywał ustawiony bardziej z boku boiska jako lewy pomocnik. Lecz z czasem jego rola w zespole zmieniła się na tyle, że Polak zaczął grać już bardziej centralnie. Znacząco wtedy zwiększył się jego udział w grze ofensywnej. Swoją techniką użytkową i grą na małej przestrzeni niejednokrotnie pokazywał przydatność dla swojej drużyny. W ten sposób pomógł stać się ekipie Thiago Motty rewelacją ligi.











