Kacper Kondracki jest kolejnym piłkarzem GKS-u Bełchatów, który przenosi się do Płocka. Wcześniej ten sam kierunek obrali obecni piłkarze Wisły – Dawid Kocyła i Damian Michalski. 17-latek podpisał wczoraj z „Nafciarzami” trzyletni kontrakt obowiązujący od sierpnia br. Specjalnie dla nas o młodzieżowcu wypowiedział się jego trener Adrian Teodorczyk.
Kacper Kondracki w rundzie jesiennej obecnego sezonu w barwach GKS-u Bełchatów rozegrał 19 spotkań w wojewódzkiej lidze B1 Junior Młodszy (ŁZPN), w których 18 razy wpisywał się na listę strzelców. Od niedawna włączony był także do pierwszej drużyny „Brunatnych”. Młodzieżowiec nie doczekał się oficjalnego debiutu w Bełchatowie, choć – jak donosi portal GKS.net.pl – 17-latek był testowany w zimowych sparingach m.in. ze Zniczem Pruszków i Skrą Częstochowa.
– Wisła Płock to klub ekstraklasowy, więc długo się nie zastanawiałem. W samych superlatywach wypowiadali się o nim znani mi z Bełchatowa Damian Michalski i Dawid Kocyła, a nie będę ukrywał, że to także nakłoniło mnie do podjęcia tej decyzji – mówił niedługo po podpisaniu kontaktu z nową drużyną Kondracki. – Mam też nadzieję, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to będę mógł liczyć na ich pomoc. Mogę zapewnić, że na pewno będę dawał z siebie wszystko na treningach i liczę, że otrzymam szansę, ponieważ moim długofalowym celem będzie wywalczenie sobie miejsca w podstawowej jedenastce „Nafciarzy” – dodawał cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Wielki talent
O młodego piłkarza zapytaliśmy szkoleniowca drużyny U-17 GKS-u Bełchatów Adriana Teodorczyka. – Wiem, że Kacper ma wszelkie predyspozycje do tego, by stać się piłkarzem przez duże „P”. Wiadomo, że jest to cały czas młody chłopak. Musi popracować nad wieloma aspektami rzemiosła piłkarskiego, ale znając jego podejście do tego tematu, patrząc na to, jak ma poukładane w głowie, jaki jest ambitny, jaki jest pracowity, to małymi krokami będzie dążył do tego, aby osiągnąć swój cel. Wiem, ile czasu na to poświęca. Jest to inteligentny chłopak, który wszystko ma podporządkowane pod piłkę i tylko tą piłką żyje. Zresztą z pewnością wyniósł to z domu, bo jego tata i brat tak samo jak on grali w piłkę. Ma dobre wzorce. Ma z kogo czerpać inspirację – opowiada o Kondrackim Teodorczyk.
Jak dodaje, nie ma wątpliwości, że Kondracki to wielki talent. – Jest trochę niedoceniany, bo nigdy nie dostał prawdziwej szansy. Zresztą miał udział niemal w połowie bramek, które moja drużyna zdobyła. Nie dość, że często strzelał, to nierzadko również asystował. Czy to rzuty wolne, czy rzuty karne, które wywalczał, sam strzelał. Był obserwowany przez wysłanników młodzieżowej reprezentacji Polski, ale niestety do tej pory nie doczekał się występu w niej. Może to się teraz zmieni? Zobaczymy – zastanawia się szkoleniowiec.











