Kac United trwa


21 września 2008 Kac United trwa

Dziesięć minut zabrakło Manchesterowi United, by przerwać trwającą już od ponad czterech lat magiczną passę Chelsea - 84 meczów bez porażki u siebie. Bramki Czerwonych Diabłów od 32. minuty strzegł Tomasz Kuszczak, ale Polak, mimo dobrej postawy, nie był w stanie obronić uderzenia głową Salomona Kalou w 80. minucie.


Udostępnij na Udostępnij na

Remis to porażka United, bo tym samym piłkarze sir Aleksa Fergsuona wciąż tracą do The Blues pięć punktów, a Arsenal ma nad MU już sześć oczek przewagi. To już trzeci mecz z rzędu, wliczając w to również rozgrywki Ligi Mistrzów, w którym mistrzowie Anglii nie wygrali. Jeśli dodamy do tego także spotkania na inaugurację Premiership, a także starcie o Tarczę Wspólnoty, okaże się, że Czerwone Diabły wygrały tylko dwa z ostatnich sześciu spotkań.

Do wygranej z Chelsea, piłkarzom MU zabrakło 10 minut.
Do wygranej z Chelsea, piłkarzom MU zabrakło 10 minut. (fot. skysports.com)

Wygrana doda nam sił – zapowiadał przed meczem na Stamford Brigde, Rio Ferdinand. – W przypadku zwycięstwa z Chelsea, będziemy mieli na rozkładzie jednego z rywali do walki o mistrzostwo Anglii, co doda nam mocy i sprawi, że do kolejnych potyczek podejdziemy jeszcze silniejsi niż teraz. Ale wypowiedź kapitana United była jedną z nielicznych, z której biło olbrzymie przekonanie, jak ważny mecz czeka obie drużyny. Częściej bowiem zawodnicy i trenerzy starali przekonywać, że potyczka w Londynie to nie jest wyjątkowe spotkanie, które koniecznie trzeba wygrać. – To nie będzie starcie o tytuł – przyznał Owen Heargreves, a menedżer Chelsea, Luiz Felipe Scolari dodał: – Przyszedłem tu nie po to, by wygrywać pojedyncze mecze z MU. Przyszedłem tu, by wygrać Ligę Mistrzów i zdobyć mistrzostwo Anglii. Trudno było również doszukać się wypowiedzi zawodników Chelsea, że niedzielne starcie to zemsta za finał Ligi Mistrzów i przegraną batalię o prymat w Anglii. A gdy już ktoś poruszał temat zemsty, to… byli to piłkarze, którzy w poprzednim sezonie nie przywdziewali niebieskiej koszulki Chelsea. – Porażka w finale LM zabolała wszystkich. Nie byłoby więc nic piękniejszego niż rewanż na United – zapowiadał Bosingwa, w poprzednim sezonie grający w Porto, z kolei Deco – jeszcze w zeszłym sezonie piłkarz Barcelony dodał: – Za zwycięstwo z MU nie otrzymamy tylko trzech punktów. Ta wygrana będzie miała podwójne znaczenie, bo będzie rewanżem za finał LM. Choć z drugiej strony akurat Brazylijczyk z portugalskim paszportem mógł być żądny rewanżu na Czerwonych Diabłach za to, że w półfinale Champions League pozbawili marzeń o grze w finale jego Blaugranę.

W zespole United po raz drugi w tym sezonie, po dłuższej przerwie wystąpił Cristiano Ronaldo. Król strzelców poprzedniego sezonu nie wystąpił jednak od pierwszych minut, co zapowiadały angielskie media. – Co chwila mnie zaczepia, pyta, prosi o występ od początku. Chyba nie będę potrafił mu odmówić – mówił przed meczem Ferguson. Po Portugalczyku widać było jednak, że wraca do gry po dłuższej przerwie, bo niczym szczególnym nie zaimponował. Nie wychodziła mu większość dryblingów, strzały z rzutów wolnych też nie stanowiły niebezpieczeństwa dla Petra Cecha. To Ronaldo mógł być jednak bohaterem meczu, gdy w samej końcówce zdecydował się na strzał z przewrotki zza pola karnego. Cech jednak był dobrze ustawiony i pewnie złapał piłkę. Gola dla United już w 16. minucie zdobył Park Ji-Sung, który dobił silny strzał, Dimitara Berbatowa, który to Cech odbił przed siebie. W ogóle goście początek mieli imponujący. Kiedy Chelsea w pierwszym kwadransie miała tylko jedną dobrą okazję (Joe Cole będąc sam na sam z Edvinem van der Sarem posłał piłkę obok słupka), Cecha nękali Darren Fletcher, Rio Ferdinand i wspomniany Berbatow, którego strzał dobił później Park. Chelsea zaatakowała dopiero w końcówce pierwszej połowy, gdy na boisku pojawił się już Tomasz Kuszczak. Polak zmienił kontuzjowanego van der Sara, który ucierpiał po starciu z Florentem Malouda. Zaraz po wejściu na plac gry Kuszczak musiał obronić strzały Alexa oraz Michaela Ballacka. W obu przypadkach wyszedł z opresji obronną ręką. Po przerwie polski bramkarz obronił m.in. potężny strzał z bliska Cole’a, ale już przy wyrównującym golu Salomona Kalou nie mógł nic zrobić. Kalou uderzył głową, z ok. 4-5 metrów, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, John Obi- Mikela, będąc niepilnowanym przez nikogo. Przed meczem reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej powiedział: – Chcę w niedługim czasie znaczyć dla Chelsea tylko co John Terry i Didier Drogba. Chcę zdobywać gole, które będą dawać The Blues najważniejsze trofea. Jeśli Kalou będzie grał do końca sezonu tak jak zagrał dziś, to wszystko przed nim. Krótko po zdobyciu wyrównującej bramki napastnik Chelsea mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale w olbrzymim zamieszaniu pod bramką Kuszczaka posłał piłkę wysoko nad bramką.

Gdzie byli obrońcy United, gdy Kalou wyrównywał?” – pyta w relacji z meczu skysports.com. Warto jednak ten wątek nieco rozszerzyć i zapytać, gdzie w ogóle są piłkarze United? Na razie na 14. miejscu w tabeli Premiership, z coraz większą stratą do prowadzącej trójki. W poprzednich MU zaczął sezon od dwóch remisów i porażki, a po zwycięstwie w 4. kolejce z Tottenhamem 1:0 Czerwone Diabły rozpoczęły marsz w górę tabeli, zakończony drugim z rzędu, a siedemnastym w historii mistrzostwem Anglii. W tym sezonie jednak nie będzie to już takie łatwe.

Komentarze
~dafffidovsky (gość) - 15 lat temu

Jaki żal. :/ Ronaldo nie grał od początku a wchodził
z ławki! Wiem bo mec oglądałem.
A tak na marginesie Ronaldo nie wychodziło zabardzo
nic poza... symulowaniem bo raz wymusił takiego
wolnego że głowa mała ;]

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze