Tylko pięć spotkań zostało rozegranych o godzinie 15:00 w ramach siedemnastej kolejki ligi włoskiej. Szalejąca śnieżyca uniemożliwiła bowiem przeprowadzenie kilku meczów. Emocji jednak nie zabrakło. Juventus poniósł kolejną porażkę.
Turyńczycy doznali drugiej klęski przed własną publicznością i przy okazji drugiej z rzędu w lidze. Nie zrehabilitowali się zatem za fatalne występy w Lidze Mistrzów. W tej sytuacji niedawna przecież wygrana z Interem w Derby D’Italia wydaje się wypadkiem przy pracy. Porażka boli tym bardziej, że przeciwnikiem była zamykająca tabelę Catania Calcio, a więc na tą chwilę najsłabszy zespół Serie A.
Bardzo ważne zwycięstwo odniosła za to AS Roma. Stołeczny klub pokonał sąsiadującą w tabeli Parmę i zrównał się z nią punktami. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 90. minucie Matteo Brighi. Trzy minuty wcześniej drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Paci i Parma kończyła mecz w dziesięciu. Rzymianie, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu i bezpośrednich spotkań, awansowali na czwartą pozycję.
Punkt straty ma do tejże pozycji Napoli, które gładko pokonało 2:0 Chievo Veronę. Podopieczni Waltera Mazzarrego najwyraźniej wracają do odpowiedniej formy i coraz śmielej atakują pozycje premiowane grą w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.
Lekkiej zadyszki doznała natomiast Sampdoria. Piłkarze z Genui nieco spowolnili swój marsz w górę tabeli i zgubili gdzieś świetną formę z początku sezonu. Tym razem ulegli na wyjeździe średnio silnemu Livorno.
W innym meczu Palermo pokonało Sienę, dzięki czemu sycylijska ekipa awansowała na siódmą pozycję w tabeli Serie A. Jeśli pogoda nie pokrzyżuje planów, czeka nas jeszcze jeden mecz w tym roku, czyli stracie Interu z Lazio.










