Po dobrym meczu Juventus zdobywa kolejne trzy punkty w pojedynku z Catanią. Goście przez całe spotkanie prowadzili grę i dopieli swego w 57. minucie po golu Vidala. Gospodarze z kolei zaprezentowali się słabo i zupełnie nie zasłużyli na choćby jeden punkt, a paradoksalnie do końcowych minut o niego walczyli.
W dziewiątej kolejce niepokonany do tej pory Juventus wyjechał na kolejne spotkanie do Catanii. Zmierzył się tam z miejscową drużyną, która również ten sezon rozpoczęła bardzo dobrze. Może nie tak znakomicie jak ekipa z Turynu, która wygrała siedem pojedynków i jeden zremisowała, ale wysokie siódme miejsce z pewnością zadowala piłkarzy Rolando Marana. Od pierwszych minut widać było jednak różnicę klas, dzielącą obu dzisiejszych rywali. „Juve” od początku było w natarciu, a już w drugiej minucie Nicklas Bendtner był bardzo bliski zdobycia gola, lecz jego strzał został zablokowany. Goście poszli za ciosem i zaledwie 120 sekund później Arturo Vidal po fantastycznym podaniu Pirlo mógł otworzyć wynik meczu. Chilijczyk uderzył celnie, ale zbyt lekko, by zaskoczyć golkipera gospodarzy.

Juventus starał się udokumentować swoją ogromną przewagę. Mistrz kraju nie poległ od 16 spotkań, a jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, to od prawie 50 kolejek, więc jest to niesamowita seria. Pokazuje jednak, jaki dystans dzieli lidera od reszty Serie A i jeśli tak dalej pójdzie, różnica ta będzie się powiększać. Z pewnością Catania nie mogła być tym zespołem, który zdominuje turyńczyków. Dość powiedzieć, że po 15 minutach gospodarze nie oddali ani jednego strzału. Za swoją połowę wyszli tylko raz, ale bardzo nieśmiało się do tego zabierali. Nie można się temu dziwić, bo lider nie zwalniał tempa ani na chwilę. Raz po raz sunęły ataki gości, a groźne wrzutki na gola starał się zamienić Bendtner, który tym razem wybiegł w podstawowym składzie i chciał przekonać do siebie obserwującego pojedynek z trybun Antonio Conte. Opiekun najlepszej włoskiej drużyny cały czas nie może pojawić się na ławce trenerskiej. Ta sytuacja zupełnie nie powstrzymuje Juventusu od rozgrywania fantastycznych meczów.
Głębia składu, którą posiada team z Turynu, pozwala im prowadzić kampanię na kilku frontach. Nieco inna jedenastka wybiegła w Lidze Mistrzów, ale rotacja w drużynie jest potrzebna i doskonale wie o tym doświadczony Conte. Stąd też głodny gry Bendtner wyglądał dziś naprawdę wyśmienicie na tle obrońców Catanii. To właśnie do niego kierowana była bardzo duża liczba piłek centrowanych w pole karne. Duńczyk korzystał ze swoich walorów fizycznych i nie raz, nie dwa uderzał głową na bramkę gospodarzy. Oprócz niego próbował się także zaprezentować młody gwiazdor Paul Pogba. Były piłkarz Manchesteru United, który dołączył tego lata do włoskiej ekipy, dwoił się i troił w środku pola.











