Zakończyły się popołudniowe mecze 5. kolejki Serie A. W najciekawszym pojedynku Catania zremisowała z Juventusem. Mecz toczony był w bardzo szybkim tempie i nie brakowało sytuacji podbramkowych. Dobra postawa Sycylijczyków została nagrodzona jednym punktem.
Catania – Juventus
Juventus miał przyjechać na Sycylię po trzy punkty. Catania jednak tanio skóry nie sprzedała. To podopieczny Vincenzo Montelli jako pierwsi wyszli na prowadzenie. W 22. minucie precyzyjne podanie Gomeza skrupulatnie wykorzystał Bergessio. Juventus odpowiedział dopiero w drugiej połowie. Z dystansu uderzył Milos Krasić, a Mariano Andujar nie potrafił sparować zmierzającej wprost w niego piłki. Mimo iż druga połowa toczona była w strugach deszczu, to piłkarze bardzo szybko przemieszczali się. Mimo szybkiej gry, żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć bramki dającej trzy punkty. Ostatecznie na stadionie w Katanii padł remis 1:1.
Lazio – Palermo

W pojedynku drużyn lubujących się w grze ofensywniej niespodziewanie zabrakło bramek. Lazio było stroną przeważającą, lecz nie potrafiło przełożyć tego na choćby jednego gola. W drużynie Palermo brakowało lidera. Nieobecność Fabrizio Miccolego była wyraźnie widoczna. Jeden punkt na pewno usatysfakcjonował gości.
Cagliari – Udinese
Oczekiwania względem tego meczu były dość duże. Niestety zawodnicy nie stanęli na wysokości zadania. Spotkanie nie należało do najlepszych. Gra toczona była wolno, a kibicom brakowało akcji podbramkowych. Remis jest wynikiem sprawiedliwym, gdyż oba zespoły sprawiały wrażenie, iż nie chcą wygrać tego meczu.
Atalanta – Novara
W pojedynku beniaminków niespodzianki nie było. Dobrze prezentująca się Atalanta łatwo wygrała z Novarą. Gole Schelotto oraz Cigariniegom dały zwycięstwo gospodarzom. Goście odpowiedzieli bramką Porcariego strzeloną w 89. minucie. Piłkarze z Piemontu nie potrafili utrzymać dobrej formy, którą zaprezentowali w meczu z Interem. Atalanta natomiast powoli wyrasta na rewelację rozgrywek.
Siena – Lecce
Siena do tej pory grała z wymagającymi rywalami. Zdobyte dwa punkty były sukcesem tego zespołu. Dziś beniaminek miał za rywala Lecce i to miał być wyrównany mecz. Taki nie był, gdyż podopieczni trenera Sannino roznieśli rywala. Już w 6. minucie bramkę na 1:0 zdobył Destro. W drugiej części dwa razy trafił Calaio. Lecce od 62. minuty grało w dziesiątkę. Czerwoną kartkę zobaczył Esposito. Dla „Giallorossich” był to drugi mecz z rzędu, w którym jeden z graczy zostaje wykluczony z gry. Siena w pełni zasłużenie inkasuje trzy punkty.











