W 18. kolejce Serie A za największą niespodziankę można uznać remis Juventusu z Cagliari, jednak najciekawiej było na stadionie w Genui.
Genoa – Udinese 3:2
Bardzo dużo emocji przeżyli fani, którzy zdecydowali się na obejrzenie tego spotkania. Stosunkowo szybko na prowadzenie wyszli goście po trafieniu Ferronettiego, lecz miejscowi nie zamierzali się poddawać. Na zryw Genoi trzeba było jednak czekać aż do drugiej połowy, gdy najpierw Granqvist, a chwilę później Janković zdobyli bramki, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. W 71. minucie na 3:1 podwyższył Palacio, lecz gdy wydawało się, że gospodarze spokojnie dowiozą zwycięstwo do końca, czerwoną kartkę otrzymał Rossi. Po tym wydarzeniu swoją szansę zwietrzyli zawodnicy z Udine, lecz stać ich było jedynie na kontaktowego gola Di Natale z rzutu karnego.
Juventus – Cagliari 1:1
Walczący o mistrzostwo Juventus miał po tym spotkaniu dopisać do swojego konta kolejne trzy punkty, lecz będzie musiał zadowolić się zaledwie jednym. Początek spotkania nie wskazywał na tak niespodziewany rezultat końcowy, gdyż już w siódmej minucie Vucinić wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Wynik ten utrzymywał się aż do 48. minuty, gdy Cossu sensacyjnie doprowadził do wyrównania, jednocześnie ustalając rezultat meczu.
Cesena – Novara 3:1
W rywalizacji dwóch ligowych outsiderów większość spodziewała się wyrównanego spotkania. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te przewidywania dość szybko. Gospodarze rozegrali świetną pierwszą połowę i zdobywając trzy bramki, przesądzili o losach spotkania. Dwa gole strzelił Adrian Mutu, a ostatniego dołożył Rinuado, umieszczając piłkę we własnej bramce. Druga połowa była już słabsza i jedynie Morimoto w samej końcówce spotkania ustalił rezultat meczu na 3:1
Chievo – Palermo 1:0
Mimo ambitnych przedsezonowych celów goście nie radzą sobie tak, jak powinni. Zwłaszcza w ostatnim okresie Palermo przeżywa trudne chwile i wykorzystali to w dzisiejszym spotkaniu gospodarze. Gol Sammarco z 50. minuty, mimo późniejszych zmasowanych ataków gości, okazał się jedynym w meczu i dzięki niemu gracze z Werony przeskoczyli w tabeli swoich dzisiejszych rywali.
Fiorentina – Lecce 0:1
Mało kto spodziewał się, że czerwona latarnia ligi będzie w stanie ugrać na wyjeździe choćby punkt. Los okazał się jednak bardziej łaskawy dla przyjezdnych i zdołali oni sięgnąć po całą pulę. Mimo przewagi gospodarze nie potrafili wykończyć stwarzanych przez siebie sytuacji i zapłacili za to wysoką cenę. Jedyną bramkę zdobył David Di Michele, pokonując Artura Boruca z rzutu karnego.
Parma – Siena 3:1
To spotkanie było bardzo istotne dla układu dolnej części tabeli. Jednocześnie dość trudno było wskazać faworyta. Ku uciesze miejscowych fanów, to gospodarze pierwsi zdobyli bramkę, trafienie zaliczył Biabiany. W 66. minucie na 2:0 podwyższył Valiani i gospodarze dość spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Spokój ten w 79. minucie zachwiał Grossi, zdobywając kontaktową bramkę. Jednak tuż przed końcem rywalizacji Sebastian Giovinco zdobył trzeciego gola dla Parmy, rozstrzygając losy spotkania.










