W oczekiwaniu na derby Rzymu fani calcio mogli emocjonować się wydarzeniami na pięciu włoskich boiskach. Te spotkania na pewno zadowoliły kibiców twardej gry. Piłkarze nie oszczędzali swoich kości, a sędziowie wielokrotnie sięgali po kartoniki.
Chievo – Juventus
W Weronie Juventusowi od zawsze grało się nie najlepiej. Chievo zawsze potrafiło uprzykrzyć życie „Starej Damie”. Dziś nie było inaczej. Mimo ciągłych ataków, turyńczycy nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Sorrentino. Buffon zbyt dużo pracy nie miał. Tylko dwukrotnie musiał interweniować. Piłkarze ze stolicy Piemontu nie kryli rozczarowania z powodu końcowego wyniku. Jednak remis pozwolił im zachować pozycję lidera.
Atalanta – Udinese

Beniaminek liczył na to, że sprawi niespodziankę w rywalizacji z Udinese. Szansa ku temu była duża. Atalanta przez niemal 30 minut grała w przewadze, gdyż w 63. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył Pinzi. Od tego momentu Udinese uważniej grało w obronie i nie kwapiło się, by za wszelką cenę zdobyć bramkę. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.
Genoa – Lecce
Podopieczni Alberto Malesaniego przed meczem mieli jeden cel – zwycięstwo. Ostatecznie ta sztuka im się nie udała. Lecce skupiło się na obronie, przez co było niewygodnym rywalem. W drużynie gospodarzy nie lada wyczynem popisał się Kaladze. Gruzin w ciągu 60 sekund obejrzał dwie żółte kartki. Genoa od 81. minuty grała w osłabieniu, ale Lecce nie potrafiło skorzystać z tej przewagi i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Cagliari – Siena

Dotychczas Cagliari nie grało efektownie, ale z odpowiednią skutecznością. Dziś kibice z Sardynii również liczyli, iż ich pupile nie rozczarują. Boiskowa rzeczywistość okazała się nieco inna. Siena postawiła twarde warunki i gospodarze nie znaleźli argumentów, aby się przeciwstawić. Trener Ficcadenti, mimo iż wprowadzał dodatkowych napastników, to ci nie potrafili zdobyć choćby jednej bramki. Remis dla gospodarzy jest rozczarowaniem.
Novara – Bologna
Gospodarze przed spotkaniem byli faworytem do zwycięstwa. Bologna do tej pory prezentowała się beznadziejnie. Dziś niespodziewanie odwróciła kartę. Tuż przed końcem pierwszej połowy gola zdobył Ramirez, który wykorzystał dogranie Di Vaio. Bramka do szatni podcięła beniaminkowi skrzydła. Novarę dobił w 64. minucie Acquafresca. Bologna odniosła pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i opuściła ostatnie miejsce w tabeli.











