Juventus pozostaje w kryzysie. Po zapierającym dech w piersiach widowisku podopieczni Ciro Ferrary ulegli 1:3 beniaminkowi z Bari. Bramki dla Bari zdobywali kolejno Meggiorini, Barreto i Almiron. Honorowe trafienie dla zespołu gości na swoje konto zapisał David Trezeguet.
Na prowadzenie w błyskawiczny sposób wysunęli się piłkarze Bari. Strzał Meggioriniego zza linii pola karnego odbił się rykoszetem od nogi jednego z obrońców Juventusu i zmylił stojącego w bramce Buffona. Po siedmiu minutach Bari wysunęło się na prowadzenie. Niedługo później z dystansu silnie uderzał Diego, jednak piłkę bez problemów złapał niemal niezawodny dziś Gillet. Piłkarze Bari bardzo szanowali piłkę i Juventus miał ciągłe problemy z jej przejęciem. Dla podopiecznych Ciro Ferrary nierzadko jedynym sposobem na szybkich piłkarzy Bari były faule. W 23. minucie świetnego dośrodkowania z rzutu wolnego i pomocy niepewnie interweniującego Buffona nie wykorzystał Bonucci, przenosząc piłkę wysoko nad bramką. Odpowiedź Juventusu była miażdżąca. Chwilę później świetnym rajdem popisał się Diego. Brazylijczyk przemierzył w szerz plac gry i uderzył z dystansu, lecz piłkę w bok sparował Gillet. Dobitka doświadczonego Davida Trezegueta była już bezlitosna i Juventus doprowadził do remisu. Drużyna „Bianconerich” przeprowadzała kolejne ataki pozycyjne, ale odpowiedzią gospodarzy były niezwykle groźne kontrataki. Szczególnie niebezpieczni byli skrzydłowi „Gallettich”, Rivas i Alvarez, którzy swoją szybkością znacznie przewyższali obrońców Juventusu. Kiedy już wydawało się, że do końca pierwszej części spotkania utrzyma się wynik remisowy, napastnik Bari, Barreto, wykazując się fenomenalnym przyśpieszeniem, wkroczył w pole karne i został przewrócony przez Fabio Cannavaro. Sędzia, nie wahając się nawet przez moment, wskazał na wapno, a swoją szansę na bramkę z jedenastu metrów wykorzystał sam poszkodowany, Paulo Vitor Barreto. Pierwsza połowa przez obie jedenastki grana była w zawrotnym tempie. Tak gospodarze, jak i goście, mieli wiele okazji do zdobywania bramek, ale po 45 minutach górą było Bari.
Drugą część spotkania od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze. Kibiców zgromadzonych na Stadio San Nicola, fenomenalnym rajdem zadziwił po raz kolejny dzisiejszego wieczoru, Argentyńczyk, Emanuel Rivas. Skrzydłowy Bari niczym tyczki ominął kilku graczy w biało-czarnych trykotach, a następnie celnie dograł do swoich napastników. Ci jednak nie zdołali oddać celnego strzału na bramkę Buffona. W 51. minucie Juventus był o krok od wyrównania. Z sześciu metrów mocno uderzył Trezeguet, jednak trafił w kolano świetnie ustawionego bramkarza Bari. W dziesiątej minucie drugiej odsłony świetnym sprintem popisał się Almiron, jednak z jego dośrodkowania „pożytku” niemal nie zrobili obrońcy Juventusu. Cannavaro, chcąc oddalić zagrożenie, trafił futbolówką w głowę Molinaro i o mały włos turyńczycy wspólnymi siłami nie strzeliliby sobie bramki samobójczej. W 65. minucie szansę na podwyższenie prowadzenia miał Riccardo Meggiorini, jednak po fenomenalnym dośrodkowaniu Kamaty jego strzał głową oddany z najbliższej odległości obronił Buffon. Chwilę później świetnym rajdem lewą flanką popisał się Grosso. Reprezentant Włoch padł na skraju pola karnego Bari i pan Tagliavento po raz drugi dzisiejszego wieczoru, nakazał wykonanie rzutu karnego. Remis swojej drużynie mógł dać pomocnik Diego, jednak ten w fatalny sposób zmarnował swoją szansę, strzelając wysoko nad bramką. Mimo niepowodzeń, piłkarze Juventusu ciągle posiadali inicjatywę, a gospodarze bronili się, czyhając na błąd przeciwnika. W 81. minucie rzut rożny wykonywali piłkarze Bari. Obrońcy, starając się oddalić zagrożenie, wybili piłkę przed pole karne. Trafiła ona pod nogi Sergio Almirona, który, wydawałoby się, niepozornym strzałem po ziemi z dystansu, zmusił Buffona do kapitulacji. W polu karnym był jednak olbrzymi tłok, co utrudniło udaną interwencję golkiperowi „Bianconerich”. Kilka chwil przed końcowym gwizdkiem szansę na dobicie przeciwnika miało Bari. Po dobrym dośrodkowaniu Kamaty, znajdujący się na trudnej pozycji Alvarez, przestrzelił z najbliższej odległości. Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem beniaminka z południa Włoch.










