W hicie 6. kolejki Serie A Juventus w meczu derbowym z Torino wygrywa na obiekcie rywala 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił w 54. minucie Paul Pogba. Dzięki temu zwycięstwu to kibice „Starej Damy” mogą chodzić z podniesionymi głowami po ulicach stolicy Piemontu. Pełne 90 minut w drużynie gospodarzy rozegrał nasz rodak – Kamil Glik.
Konfrontacja pomiędzy Torino a Juventusem zapowiadała się arcyciekawie. Gospodarze tego spotkania nie doznali porażki od pięciu meczów na własnym obiekcie, a ekipa gości wygrała dwa ostatnie spotkania ligowe. Torino przed tą serią spotkań zajmowało ósme miejsce z ośmioma punktami na koncie. Mistrz Włoch po pięciu kolejkach znajdował się na czwartym miejscu i miał w dorobku trzynaście punktów. Ale jak każdy kibic piłki nożnej wie, mecze derbowe rządzą się swoimi prawami i podczas takich starć może wydarzyć się wszystko. Za faworyta jednak uchodzili podopieczni Antonio Conte. Ciekawostką jest fakt, że ostatni raz Torino na własnym stadionie pokonało Juventus w styczniu 1995 roku, wówczas padł wynik 3:2 dla gospodarzy.
Od początku spotkania było widać, ze obie drużyny boją się odkryć i zaatakować z całym impetem bramkę rywala. Na twarzach zawodników można było zaobserwować presję, z jaką musieli się dodatkowo mierzyć. W pierwszej odsłonie zabrało spektakularnych akcji pod obiema bramkami, a także efektownych strzałów. Obie drużyny próbowały zmienić rezultat spotkania, ale pomimo ich usilnych starań wynik nadal pozostawał bezbramkowy. Swoich okazji nie wykorzystał po stronie gospodarzy Alessio Cerci, który w 26. minucie oddał niecelny strzał na bramkę Gianluigiego Buffona, a po stronie Juventusu zawiódł Kwadwo Asamoah. W 35. minucie prowadzenie swojej drużynie chciał dać Kamil Glik, ale i jego strzał nie okazał się celny. Pierwsza połowa skończyła się bezbramkowym remisem.
Początek drugiej odsłony należał do gości, którzy swoją przewagę udokumentowali bramką zdobytą w 54. minucie przez Paula Pogbę. Wykorzystał on zamieszanie w polu karnym rywala. Sekundę przed golem Francuza doszło do kontrowersji, gdyż Carlos Tevez uderzył z metra w poprzeczkę, ale podczas oddawania strzału znajdował się na pozycji spalonej.
Dalsza cześć spotkania była już kontrolowana przez podopiecznych Antonio Conte. Piłkarze gospodarzy starali się co jakiś czas wyprowadzać kontrataki, ale żaden z nich nie zagroził w znaczący sposób bramce Buffona. Zawodnicy „Starej Damy” dowieźli jednobramkowe prowadzenie do końca meczu i tym samym po raz kolejny okazali się lepsi w starciu z lokalnym rywalem.
Juventus odniósł piąte zwycięstwo w tym sezonie Serie A, pozostając cały czas bez porażki. Podopieczni Giampiero Ventury muszą zatem szukać punktów w następnych meczach ligowych.










