Za nami megahit włoskiej Serie A. Starcie Interu z Juventusem dostarczyło zgromadzonym na stadionie kibicom sporo emocji. W starci gigantów lepszy okazał się Juventus, zapewniając sobie trzy punkty jeszcze przed przerwą.
Pierwszą akcję ofensywną meczu przeprowadzili goście, lecz ostatecznie z trójką obrońców nie dał sobie rady Alessandro Matri. Niedługo po tym gospodarze wywalczyli rzut wolny. Zagranie otrzymał Obi, który szybko oddał futbolówkę Bonucciemu, ale ten nie zdołał pokonać Buffona. Zaraz w „szesnastkę” podstawowego bramkarza reprezentacji Włoch poleciały dwa dośrodkowania. Pierwsze Maicone trafiło do Cambiasso, który z niewygodnej pozycji nie wykorzystał go, a chwilę później po wybiciu piłki przez obrońców Buffon wyłapał strzał Sneijdera z dystansu. Holenderski rozgrywający sam zaczął zagrywać w pole karne. Jednak najpierw Lucio zamiast w bramkę trafił w obrońcę rywali, a potem piłki nie otrzymał Pazzini. W 12. minucie to goście objęli prowadzenie. Marchisio minął Nagatomo, po czym wstrzelił futbolówkę wzdłuż linii końcowej. Dopadł do niej Matri, który trafił w Castelazziego, ale dobijający Vucinić okazał się już skuteczny. W następnej akcji Czarnogórzec uruchomił reprezentanta Włoch, ale strzał Matriego w długi róg okazał się niecelny. Chwilę później ten sam zawodnik minął Lucio, lecz utracie gola zapobiegł wychodzący z bramki Castelazzi.
Na początku drugiego kwadransa gry nieudane podanie w kierunku Lichsteinera zaliczył Vidal. Zaraz po tym popisał się Bonucci, blokując niebezpieczny strzał Pazziniego. W rewanżu Lichsteiner zgrał piłkę do Matriego, ten przedłużył podanie na dalszy słupek, skąd wybił je Lucio. Inter szybko odpowiedział na to wbiegnięciem z piłką w pole karne Maicona, którego powstrzymał Buffon. Po nieudanych zagraniach Sneijdera i Zarate próbkę swojego geniuszu pokazał Pirlo. Były zawodnik Milanu ładnie wypracował pozycję Zanettiemu, którego jednak zablokował Bonucci. Zaraz po tym reprezentacyjnego golkipera zaskoczyć chciał Zarate, lecz nie trafił w światło bramki. Inter jednak dopiął swego. W 28. minucie Maicon otrzymał futbolówkę od Sneijdera, częstując Buffona soczystym uderzeniem. Piłka musnęła trochę Bonucciego i wpadła do siatki.
Remisem Inter długo się nie cieszył. Zaledwie 240 sekund później Matri z Marchisio rozmontowali defensywę gospodarzy, a drugi z nich z 15 metrów nie dał szans Castelazziemu. Zaraz po tym futbolówkę w „szesnastkę” posłał Pirlo, ale żaden z partnerów z tego nie skorzystał. W kolejnej akcji mocnym podaniem Lichsteiner chciał uruchomić Vucinicia, lecz włożył w to zagranie za dużo siły. W odpowiedzi na to w pole karne Buffona futbolówkę wrzucił Obi. Uczynił to zbyt mało precyzyjnie, by cokolwiek zrobili z tego Pazzini, Maicon i Zarate. Zaraz po tym miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. Po świetnym podaniu Pirlo oko w oko z Castelazzim znalazł się Marchisio. Pomocnik Juventusu padł w starciu z bramkarzem, jednak sędzia nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego. Po nieudanej próbie Obiego gra przeniosła się szybko na drugą stronę. Piłkę na pierś przyjął Matri, świetnie odegrał do Vucinicia, a Czarnogórzec, zwlekając z oddaniem strzału, zmarnował akcję. Zaraz po tym chybił Vidal, niedługo po czym sędzia zarządził przerwę.










