W meczu na szczycie Serie A Juventus Turyn pewnie pokonał Napoli 3:0. Dzięki temu popularna „Stara Dama” wciąż pozostaje niepokonana w bieżącym sezonie.
Juventus Turyn stanął dziś przed trudnym zadaniem. Jednego z kandydatów na mistrza Włoch miał przetestować czwarty zespół Serie A, Napoli. Już pierwsze minuty pokazały, że tym razem przeciwnik będzie wyjątkowo wymagający, a do tego niezwykle zdeterminowany. W 13. minucie Marek Hamsik miał szansę na otworzenie wyniku, lecz Słowakowi w ostatniej chwili zabrakło zimnej krwi. Może gdyby na jego miejscu był nominalny napastnik, Buffon musiałby wyciągać piłkę z siatki.

Później przewagę miał Juventus. Piłkarze „Starej Damy” stworzyli sobie kilka sytuacji, ale nie zdołali zaskoczyć dobrze dysponowanego De Sanctisa. Kolejne próby Vidala czy Pirlo nie przynosiły żadnego efektu. Dobrze zorganizowana defensywa Napoli nie pozwalała na więcej niż strzały po stałych fragmentach gry, więc niepokonani jak do tej pory turyńczycy mieli twardy orzech do zgryzienia.
W drugiej połowie na skorupie tego orzecha w końcu pojawiło się pęknięcie. Juventus w końcu wykorzystał jeden ze stałych fragmentów gry. Po dośrodkowaniu Vucinicia i zagraniu Barzagliego drogę do siatki odnalazł Bonucci. Od tego momentu nikt nie spodziewał się już innego rozstrzygnięcia niż trzy punkty dla gospodarzy. Zwłaszcza że chwilę później Vucinić znów znalazł sposób na pokonanie De Sanctisa, jednak tym razem sędzia gola nie uznał, dopatrując się pozycji spalonej.
Piłkarze „Juve” nie rezygnowali z ofensywnej gry. Co chwila defensywę Napoli nękali Vidal czy Pirlo, lecz ze snajperskich obowiązków nie najlepiej wywiązywał się Boriello. W końcu wyręczył go Chilijczyk, który zasługiwał na miano jednego z najlepszych aktorów tego widowiska. Po minięciu Campagnaro popisał się on pięknym strzałem z bocznego sektora boiska, po którym piłka wylądowała w okienku bramki gości. Bramka godna ponownego obejrzenia.
Pod koniec spotkania na boisku pojawił się Alessandro Del Piero, który potrzebował tylko dwóch minut, żeby dołożyć swoją cegiełkę do sukcesu Juventusu. Alex popisał się świetnym podaniem do Quagliarelli, który nie miał problemów z wykończeniem tej akcji. Zwycięstwo 3:0 absolutnie zasłużone, z taką grą Juventus ma prawo wierzyć, że tytuł mistrza Włoch wróci do Turynu.











