Juventus Turyn zremisował w wyjazdowym spotkaniu z Ceseną 2:2, mimo że prowadził 2:0. Goście przez większą część meczu grali jednak w osłabieniu i dwa gole Alessandro Matriego nie wystarczyły do zwycięstwa.
Pięć minut po pierwszym gwizdku arbitra Cesena przeprowadziła dobry kontratak. Erjon Bogdani nie wykończył go jednak najlepiej. Chwilę później Alessandro Del Piero świetnie podał do Matriego, który umieścił piłkę w siatce. Arbiter słusznie nie uznał tego gola, Matri znajdował się bowiem na pozycji spalonej. Pod koniec pierwszego kwadransa gry prowadzenie gospodarzom mógł dać Emanuele Giaccherini, ale jego strzał zablokowali obrońcy rywali. Po kilku minutach „Juve” wyszło na prowadzenie. Del Piero znów świetnie obsłużył Matriego, który pokonał bramkarza rywali. Tym razem nie było mowy o spalonym i Cesena zmuszona była do wznowienia gry od środka boiska. Szansę na podwyższenie rezultatu miał Simone Pepe, lecz przegrał pojedynek z Antoniolim.

W 26. minucie meczu powinno być 1:1. Giaccherini zaliczył jednak jedno z największych pudeł w całej swojej karierze, nie trafiając z sześciu metrów do pustej bramki. Dziewięć minut później Juventus prowadził już dwoma bramkami. Tym razem to Matri chciał zrewanżować się Del Piero, lecz piłka odbiła się rykoszetem i ostatecznie sam Matri głową wpakował piłkę do siatki. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Gianluigi Buffon faulował we własnym polu karnym Marco Parolo, a „jedenastkę” na gola zamienił Henry Jimenez. Jeszcze przed przerwą Marco Motta uderzył w twarz Giaccheriniego, za co został wyrzucony z boiska. Juventus przez całą drugą połowę musiał więc sobie radzić osłabieniu, lecz do przerwy prowadził 2:1.
Druga połowa nie obfitowała już w tak wiele akcji i sytuacji. Dziesięć minut po wznowieniu gry wynik meczu mógł zmienić Giuseppe Colucci, w tej sytuacji dobrze interweniował jednak Buffon. Po upływie pierwszego kwadransa drugiej części gry bramkarz gości znakomicie obronił także strzał z woleja Jimeneza. Bogdani został natomiast powstrzymany przez Bonucciego. W 68. minucie Matri zagrał do Alberto Aquilaniego, który jednak nie trafił w światło bramki. Osiem minut później golkiper „Starej Damy” popisał się kolejną dobrą interwencją po uderzeniu Malongi. Dziesięć minut przed końcem spotkania doszło jednak do wyrównania. Z dziewięciu metrów piłkę do siatki wpakował Parolo. Juventus miał jeszcze szansę, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale Antonioli złapał piłkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i mecz zakończył się remisem 2:2.











