Lecce wygrało na własnym boisku z Juventusem Turyn 2:0. W 32. minucie spotkania wynik otworzył Djamel Mesbah, a trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy rezultat ustalił Andrea Bertolacci. Już w 12. minucie meczu z boiska wyleciał golkiper gości, Gianluigi Buffon.
Gospodarze lepsze wrażenie sprawiali od samego początku spotkania. Trzy minuty po pierwszym gwizdku arbitra Davide Brivio podał do Carlosa Grossmuellera, którego uderzenie minęło słupek bramki turyńczyków. Siedem minut później Grossmueller zagrał do niepilnowanego Djamela Mesbaha, lecz pomocnik Lecce strzelił nad bramką. Po dwunastu miało miejsce wydarzenie, które ustawiło przebieg całego pojedynku. W sytuacji sam na sam z Gianluigim Buffonem znalazł się David Di Michele. Bramkarz Juventusu zdecydował się na wyjście przed pole karne, gdzie faulował rywala. Arbiter bez wahania wyrzucił doświadczonego golkipera z boiska, a Luigi Del Neri zmuszony był do dokonania zmiany. Z boiska zszedł Milos Krasić, a w bramce gości pojawił się Marco Storari. Chwilę później Lecce powinno prowadzić, ale obrońcy rywala przecięli podanie Grossmuellera do niepilnowanego Munariego.
W 32. minucie spotkania gospodarze dopięli swego. Munari ograł Giorgio Chelliniego i podał do Mesbaha, który strzałem z ośmiu metrów pokonał bezradnego Storariego. Było to pierwsze jego trafienie w Serie A od stycznia poprzedniego roku. Zawodnicy Lecce próbowali iść za ciosem, ale niepowodzeniem zakończyły się próby Di Michele i Grossmuellera. Juventus pierwszy raz poważnie zagroził bramce rywala dopiero pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Golkiper rywali świetnie obronił strzał Alessandro, a dobitka Claudio Marchisio także nie znalazła drogi do bramki. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Mesbaha, lecz dobrze interweniował Storari i Lecce zeszło na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu.
Od początku drugiej części gry na boisku pojawił się Alessandro Del Piero, który zastąpił Lukę Toniego. Del Piero pobił tym samym rekord liczby występów w Serie A w barwach Juventusu, a w trykocie tego zespołu na mecz włoskiej ekstraklasy wybiegł po raz 445. w historii. Trzy minuty po wznowieniu gry wynik podwyższył Andrea Bertalocci, wykorzystując podanie Di Michele. Było to debiutanckie trafienie tego zawodnika w rozgrywkach Serie A. Chwilę później powinno być już 3:0. Szybki kontratak wyprowadził Mesbah i podał do niepilnowanego Grossmuellera, który w znakomitej sytuacji uderzył jednak wprost w Storariego. Kontuzji doznał Di Michele i musiał opuścić murawę. Zmieniony został przez Javiera Chevantona.
Kilka minut po tej zmianie mogła paść kolejna bramka, ale Grossmueller trafił jedynie w boczną siatkę. W 69. minucie doszło do wyrównania sił. W ciągu dwóch minut dwie głupie żółte kartki złapał Giuseppe Vives i w konsekwencji osłabił swój zespół. Del Piero niecelnie uderzył głową, a w światło bramki nie trafił również Chevanton. Minutę przed końcem meczu z rzutu wolnego dośrodkował Del Piero, ale Vincenzo Iaquinta nie zdołał zdobyć kontaktowego gola. Juventus po raz kolejny zawiódł, notując niespodziewaną porażkę. Miejsce w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów oddala się od turyńczyków coraz bardziej.










