Po miesiącach pełnych spekulacji na temat przyszłości menedżera Liverpoolu Jürgen Klopp zdecydował się parafować nową umowę z „The Reds”. Kontrakt niemieckiego szkoleniowca będzie obowiązywał do 2024 roku.
Temat nowego kontraktu dla menedżera Liverpoolu pojawił się po zwycięstwie zespołu z Anfield Road w Lidze Mistrzów. Władze klubu były przekonane, że złożenie podpisu przez szkoleniowca będzie tylko kwestią kilku dni. Niespodziewanie Jürgen Klopp zwlekał jednak z podjęciem decyzji, a brytyjskie media coraz częściej informowały, że po wypełnieniu obowiązującej umowy niemiecki menedżer opuści Liverpool. Tym bardziej że szkoleniowiec coraz częściej na konferencjach prasowych dawał do zrozumienia, że odejście z Anfield Road jest dla niego tylko kwestią czasu. Gdy wskazał na Stevena Gerrarda jako następcę, temat nowego kontraktu dla Jürgena Kloppa wydawał się zakończony.
– Kenny [Dalglish] i Stevie [Gerrard] byli dla mnie wielkim wsparciem od pierwszego dnia mojej pracy na Anfield Road. Jeśli Liverpool miałby mnie jutro zwolnić, to zapewne Kenny byłby pierwszym wyborem, by mnie zastąpić, ale na pewno rozważyliby też ściągnięcie Steviego z Glasgow. Według mnie to właśnie Stevie powinien być moim następcą – mówił w rozmowie z magazynem „FourFourTwo” Jürgen Klopp.
Niespodziewanie jednak cierpliwość władz Liverpoolu przyniosła pozytywne efekty. Dzisiejszego popołudnia Jürgen Klopp zdecydował się podpisać nowy kontrakt z klubem z czerwonej części Merseyside. Dla „The Reds” to kapitalna wiadomość. Na Anfield Road Niemca uważa się za fundamentalny element obecnych sukcesów Liverpoolu. Nowa umowa sprawia, że złota era drużyny z czerwonej części Merseyside może potrwać dłużej, niż pierwotnie przypuszczano.











