Fiorentina wygrała 2:1 z Udinese w pierwszej kolejce Serie A. Goście prowadzili do przerwy 1:0, ale w drugiej połowie dwa gole dla ekipy z Florencji strzelił Stevan Jovetić.
Na inaugurację sezonu 2012/2013 włoskiej Serie A wybraliśmy się do Florencji. Miejscowa Fiorentina podejmowała Udinese – trzeci zespół poprzedniego sezonu. Od początku do ataku przystąpili goście, czego efektem było kilka niezłych akcji oskrzydlających. Po kwadransie do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Gdy wydawało się, że opanowali sytuację, bramkę na 1:0 dla Udinese w 28. minucie strzelił Maicosuel. Brazylijczyk wykorzystał dobre podanie od Luisa Muriela.
Wyraźnie podrażnieni takim obrotem spraw, podopieczni Vincenzo Montelli od razu rzucili się do ataku. Niewiele brakowało, aby Agyemang-Badu wykorzystał gapiostwo obrony „Violi”. Do przerwy mimo prób z obu stron wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie znów lepiej zaczęli piłkarze Udinese, ale w miarę upływu czasu częściej przy piłce utrzymywali się zawodnicy z Florencji. W 55. minucie dobrym strzałem popisał się Ljajić, ale za bardzo się odchylił i piłka poleciała ponad bramką. Kilka chwil później w dobrej sytuacji znalazł się Muriel, po czym przewrócił się w polu karnym Fiorentiny. Sędzia główny nie dostrzegł przewinienia obrońców Fiorentiny.
W 66. minucie do wyrównania doprowadził Jovetić. Czarnogórzec przyjął piłkę w polu karnym, po czym oddał strzał, który rykoszetem wpadł do bramki Brkicia. Asystą popisał się nowy nabytek Fiorentiny, Valero. Kilka minut później dobrą akcję na prawym skrzydle przeprowadził rezerwowy Cuadrado i oddał strzał, z którym wielkie problemy miał Brkić. Gdyby nie ofiarna interwencja Danilo, mogłoby być 2:1 dla Fiorentiny. Po chwili Fabbrini mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Zabrakło precyzji.
Gdy wydawało się, że oba zespoły podzielą się punktami, w doliczonym czasie gry znakomitą akcję na lewej flance przeprowadził Jovetić. Po przyjęciu piłki wbiegł na 8. metr pola karnego i mierzonym strzałem po długim rogu pokonał bezradnego Brkicia. To odebrało graczom Udinese ochotę do gry. Mimo że zespół Francesco Guidolina przeważał przez większość spotkania, nie wywozi z Florencji nawet punktu.










