Przybycie Maurizio Sarriego na Stamford Bridge wprowadziło spore zmiany do zespołu z Londynu, szczególnie w sposobie gry. Duża w tym zasługa nowych nabytków klubu – Jorginho oraz Mateo Kovačicia. Dzięki przemeblowaniu drugiej linii Chelsea gra tak, jak oczekuje tego włoski szkoleniowiec. Zespół z Londynu nie muruje już bramki, preferując obecnie styl ofensywny i długo utrzymując się przy piłce. Na Stamford Bridge znów gości futbol na „tak”.
Przez bardzo długi czas wydawało się, że gwiazda drugiej linii Napoli, Jorginho, trafi do Manchesteru City. Negocjacje były zaawansowane do tego stopnia, że inne kluby zaprzestały jakichkolwiek starań o Brazylijczyka z włoskim paszportem. Sprawy przybrały jednak zaskakujący obrót, gdy spekulacje dotyczące przejęcia zespołu Chelsea przez Maurizio Sarriego stawały się coraz bardziej realne.
– Ustaliliśmy, że jeśli Jorginho będzie miał jakieś uwagi, to weźmiemy je pod uwagę. Przyjąłem ofertę Manchesteru City już piętnaście dni temu, ale teraz muszę go przeprosić. Rozumiem, że piłkarz woli mieszkać w Londynie albo Chelsea płaci mu więcej. Przejście Jorginho do Chelsea nie jest powiązane z Sarrim. Jego sprawa jest na finiszu. Wiele zależy od niego. Zobaczymy, co stanie się w ciągu najbliższych godzin – mówił prezydent Napoli, Aurelio De Laurentiis.
Zapewnienia włodarza włoskiego klubu o braku jakichkolwiek powiązań między obiema sprawami można było jednak umieścić na półce wraz z baśniami braci Grimm. Szczególnie że parę dni później zarówno Maurizio Sarii, jak i Jorginho trafili na Stamford Bridge. Tym sposobem już na samym początku swojej pracy z londyńskim zespołem włoski szkoleniowiec miał do dyspozycji pierwszy i niezwykle ważny element układanki.
Poszukiwania drugiego zawodnika, który jeszcze wydatniej wzmocniłby linię pomocy Chelsea, trwały prawie miesiąc. Kogoś grającego bardziej ofensywnie i dysponującego umiejętnością wykonania dokładnego prostopadłego podania. Wybór padł ostatecznie na Mateo Kovačicia, który został wypożyczony do Chelsea jako część rozliczenia transferu Thibaut Courtois do Realu Madryt. Transakcja uszczęśliwiła każdą ze stron. Chorwat w poszukiwaniu regularnych występów i tak chciał opuścić Real Madryt, więc wypożyczenie do Chelsea było świetną okazją, by częściej pojawiać się na boisku. A Maurizio Sarri mógł odtąd skorzystać z nowych wariantów ustawienia drugiej linii zespołu.













