W meczu piątej kolejki rosyjskiej Premier Ligi Lokomotiw zremisował z Zenitem Sankt Petersburg 1:1. Podczas tego starcia w teamie gości na boisku pojawiła się nieregulaminowa liczba obcokrajowców. W środę poznaliśmy decyzję komisji ligi w tej sprawie.
Z wyniku niedzielnego starcia petersburczycy nie mogli być zadowoleni. Zaprezentowali się lepiej od przeciwników i powinni byli wygrać. Jednak po ostatnim gwizdku okazało się, że nie dość, że stracili dwa punkty, to istniało prawdopodobieństwo odebrania im jednego uzyskanego w wyniku remisu. Pomiędzy 81. i 85. minutą na boisku przebywało w zespole Zenitu siedmiu obcokrajowców: Fernando Meira, Kim Dong-jin, Ivica Kriżanac, Anatolij Tymoszczuk, Danny, Szabolcs Huszti i Fatih Tekke. Regulamin Premier Ligi dopuszcza jednak możliwość uczestnictwa w meczu co najwyżej sześciu zawodników spoza Rosji.
Po meczu powołano specjalną komisję, której celem było przeanalizowanie tej sytuacji oraz podjęcie odpowiedniej decyzji. W środę ujrzała ona światło dzienne. Zgodnie z orzeczeniem komisji Lokomotiwowi nie przyznano walkoweru, pozostawiając wynik konfrontacji „Parowozu” z piłkarzami znad Newy 1:1. Bez kary jednak się nie obeszło. Zdobywcy Pucharu UEFA muszą zapłacić grzywnę w wysokości 500 tysięcy rubli.
Jednocześnie komisja badająca tę sprawę zwróciła się do komitetu wykonawczego Premier Ligi z prośbą wniesienia odpowiednich sankcji za naruszanie limitu obcokrajowców. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych kilku dni i zacząć obowiązywać od szóstej kolejki.
– Uznaliśmy, że w dyscyplinarnym regulaminie rozgrywek nie ma kary za naruszenie limitu piłkarzy spoza Rosji. Wszystko było w porządku, dlatego temat się nie pojawiał. Jest luka w piłkarskim prawodawstwie, tę normę należało wprowadzić natychmiast. Niestety, spostrzegliśmy się dopiero w niedzielę. – powiedział szef komisji Władimir Katkow.










