To zdanie padło na naszym wortalu już tysiąc razy i pewnie pojawi się jeszcze nieraz – eliminacje do Pucharu Narodów Afryki 2012 były pełne niespodzianek. Odpadło kilku piłkarskich potentatów z Czarnego Lądu, więc i wiele gwiazd afrykańskiego futbolu zmagania w Gabonie i Gwinei Równikowej obejrzy w telewizji. My chcemy przedstawić Wam jedenastu, których, naszym zdaniem, będzie brakowało najbardziej. Taki skład byłby zapewne głównym faworytem do ostatecznego triumfu.
Bramkarz:
Essam El Hadary – w jego przypadku sprawdza się powiedzenie, że bramkarz jest jak wino – im starszy, tym lepszy. Mimo 39 lat na karku nadal jest w bardzo dobrej formie. Liczba jego występów w kadrze jest już trzycyfrowa, czterokrotnie wygrywał PNA, a w trzech ostatnich edycjach był wybierany na najlepszego bramkarza turnieju. Odnosił też wiele sukcesów na szczeblu klubowym w Egipcie, a ostatnio w Sudanie, gdzie zdobył mistrzostwo. Takiej legendy turniejowi będzie brakowało.
Obrońcy:
Henri Bedimo – jedno z odkryć tego sezonu we Francji. Przed sezonem przeszedł z Lens do Montpellier i jest obecnie jednym z wyróżniających się zawodników drużyny, która w poprzednich rozgrywkach broniła się jeszcze przed spadkiem, a obecnie walczy o mistrzostwo kraju.
Joel Matip – urodził się w Niemczech, ale zdecydował się na reprezentowanie Kamerunu. Może występować zarówno na pozycji defensywnego pomocnika, jak i środkowego obrońcy, i na obydwu radzi sobie wyjątkowo dobrze. Trudno się dziwić, 193 centymetry wzrostu i 89 kilogramów wagi, a do tego dobra dynamika predysponują przecież do pełnienia tych ról na boisku. Mimo zaledwie 20 lat na karku jest podstawowym zawodnikiem jednego z pretendentów do tytułu w Bundeslidze – Schalke.
Nicolas N’Koulou – kolejny młody defensor rodem z Kamerunu podbijający europejskie murawy. Przed tym sezonem przeszedł do Marsylii i z miejsca stał się podstawowym stoperem OM. Wcześniej, już od rozgrywek 2008/2009, nie miał problemów z regularną grą w barwach Monaco. Jak na środkowego obrońcę, nie imponuje wzrostem (181 cm), ale mimo to całkiem nieźle gra głową, a jego najmocniejsze strony to odbiór i krycie, jest też dobry technicznie. Nic dziwnego, że w wieku zaledwie 21 lat ma na koncie już ponad 20 występów w kadrze. Niestety, podczas PNA tego dorobku nie poprawi.
Benoit Assou-Ekotto – podstawowy lewy obrońca świetnego w tym sezonie Tottenhamu Hotspur. Trudny do przejścia, dodatkowo bardzo często włącza się w akcje ofensywne swojego zespołu. Duetu Assou-Ekotto – Bale na lewej stronie boją się wszyscy w Premier League. Szybki, nieustępliwy, potrafi również piekielnie mocno, i co najważniejsze celnie, uderzyć z dystansu, co pokazał choćby nie tak dawno w pojedynku z Evertonem.
Pomocnicy:
John Obi Mikel – Nigeryjczyk to nieprzeciętny talent. Gdy miał 19 lat, Chelsea i Manchester United stoczyły o niego prawdziwą wojnę, którą ostatecznie wygrali londyńczycy. Przychodził na Stamford Bridge jako ofensywny pomocnik, ale Mourinho widział w nim raczej piłkarza odpowiedzialnego za rozbijanie ataków rywali. Portugalczyk się nie pomylił, Mikel gra od tego czasu bardzo często, stał się jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w lidze. Potrafi odbierać piłkę w środku pola, jest silny i waleczny, od czasu do czasu popisze się piękną asystą. Jedynym jego mankamentem jest obecnie strzelanie bramek. Mimo że to nie zadanie dla defensywnego pomocnika, to po grubo ponad stu występach powinien mieć na koncie chociaż jednego gola w Premier League. Jak na razie w barwach Chelsea tylko dwukrotnie (za każdym razem w spotkaniu FA Cup) wpisywał się na listę strzelców – po raz ostatni 28 stycznia 2007 roku.










