Koniec roku to czas podsumowań. Nasza redakcja również nie próżnuje i przygotowaliśmy własną jedenastkę rundy jesiennej w Bundeslidze. W zestawieniu znalazło się po jednym przedstawicielu obu Borussii, tej z Dortmundu i tej z M’Gladabach, oraz po trzech zawodników Eintrachtu, Bayernu i Bayeru.
1. Kevin Trapp (Eintracht Frankfurt, 4. razy w jedenastce kolejki)
Trapp to jedno z największych odkryć drużyny Armina Veh. 22-letni golkiper w tym roku zadziwił całe piłkarskie Niemcy. Mimo że nie miał dużego doświadczenia w rozgrywkach na najwyższym poziomie, to prezentował się jak prawdziwy weteran. Wszyscy zachwycają się Eintrachtem w kontekście jego gry ofensywnej, zapominając o piłkarzach z formacji defensywnej. Bez Trappa Eintracht nie byłby tak wysoko w tabeli. Niejednokrotnie ratował on swój zespół przed utratą punktów, a nawet w przegranych spotkaniach, jak np. w meczu z Bayernem, bronił naprawdę kapitalnie. Trapp ma dopiero 22 lata, czyli jak na bramkarza naprawdę niewiele. Oprócz tego dysponuje idealnymi warunkami fizycznymi (189 cm i 83 kg), jest niezwykle sprawny, a także ma znakomity refleks. Półtora miliona euro, które Eintracht zapłacił za niego przed sezonem, w niedalekiej przyszłości może się zwrócić z ogromną nawiązką.
2. Bastian Oczipka (Eintracht Frankfurt, 3.)
Oczipka to kolejne złote dziecko klubu z Frankfurtu. Tak jak Trapp został ściągnięty przed sezonem i okazał się chyba najlepszym transferem w całej Bundeslidze. Oczipka to zdecydowanie najlepszy lewy obrońca biegający po niemieckich boiskach w 2012 roku. Szybki, pracowity, nieustępliwy, ze świetnie ułożoną nogą. Jego dośrodkowania partnerzy aż ośmiokrotnie zamienili na gole. Wszyscy mamy zapewne w pamięci jego doskonałe wrzutki wprost na głowy Aignera i Meiera. W tej rundzie Oczipka pokazał piłkarzom występującym na jego pozycji, jak powinien grać boczny obrońca w nowoczesnym futbolu. Joachim Löw zapewne już szykuje powołanie dla 23-letniego defensora z zachodnich Niemiec.
3. Philipp Wollscheid (Bayer Leverkusen, 3.),
Wollscheid to kolejny młody, zdolny niemiecki piłkarz, którego kariera tak naprawdę nabrała rozpędu w tym roku. Razem z Toprakiem stworzył jedną z najlepszych par środkowych obrońców w Niemczech. Wollscheid świetnie radzi sobie w pojedynkach główkowych, zalicza dużo przechwytów i widać, że myśli na boisku. Nie pozbywa się bezsensownie piłki i nie panikuje w trudnych sytuacjach. Magazyn „Kicker” ocenił jego grę w tej rundzie na 3,09, dzięki czemu Wollscheid uplasował się na czwartym miejscu w rankingu najlepszych obrońców Bundesligi. Warto wspomnieć, że debiut w kadrze również jeszcze przed nim.
4. Dante (Bayern Monachium, 2.)
Ciekawe, co dziś na temat Dantego mają do powiedzenia ci, którzy przed jego transferem najgłośniej krzyczeli, że to za słaby obrońca i na pewno nie poradzi sobie w Bayernie. Warto w tym miejscu przytoczyć kilka faktów. „Bawarczycy” w tej rundzie stracili jedynie siedem bramek, Dante zagrał we wszystkich ligowych spotkaniach, był wielokrotnie wybierany do jedenastki kolejki przez fachowe portale i magazyny, a „Kicker” uznał go za najlepszego obrońcę w całej Bundeslidze. Styl gry Brazylijczyka jest absolutnie świetny. Dante nie ogranicza się do gry na własnej połowie boiska, często uczestniczy w akcjach ofensywnych, znakomicie radzi sobie w walce o górne piłki i dysponuje drugi najlepszym (zaraz po Hummelsie) długim, dokładnym, pomijającym linię pomocy podaniem. Działacze z Allianz Arena dokładnie wiedzieli, co robią, kupując go przed sezonem z Borussii M’Gladbach.








