Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego T-Mobile Ekstraklasy przyniosła kilka wręcz dramatycznych rozstrzygnięć, lecz mimo wszystko nie była tak spektakularna jak poprzednia. Piłkarze raczej nie rozpieszczali kibiców, bardziej dbali o siebie i myśleli o świętach. Oto nasza jedenastka.
Bramkarz:
Richard Zajac (Podbeskidzie) – kapitalny występ doświadczonego bramkarza. Zachował czyste konto w meczu z Wisłą, zaliczył kilka fantastycznych interwencji. Działał tak źle na graczy z Krakowa, że ci nie potrafili nawet wykorzystać rzutu karnego.
Obrońcy:

Piotr Stawarczyk (Ruch) – w ostatnim czasie lider obrony Ruchu. Pokazuje swoje doświadczenie na ekstraklasowych arenach i kapitalnie współpracuje z kolegami. Jego największym atutem jest gra głową. Mało który zawodnik potrafiłby z nim wygrać „główkę”. Mocno przyczynił się do zniszczenia Zawiszy.
Dossa Junior (Legia) – przez cały mecz rozbijał ataki Zagłębia. Nie miał nic do straconej bramki, a cały mecz w jego wykonaniu wyglądał na praktycznie bezbłędny. To on odpowiadał za czarną robotę i spisał się w tej roli idealnie.
Adam Kokoszka (Śląsk) – po seriach kompromitacji defensywy Śląska w końcu linia spisywała się dobrze. Prym wiódł były gracz Empoli, który mocno wpłynął na czyste konto, oprócz własnych interwencji ustawił doskonale kolegów. Jednak można.
Pomocnicy:
Kasper Hamalainen (Lech) – zawodnik kolejki. Fin zaczyna się coraz bardziej rozkręcać. Dwa gole strzelone daje potwierdzenie, że zaliczył kolejny kapitalny występ. Robił co chciał z graczami Górnika.
Łukasz Surma (Ruch) – w kluczowym momencie, gdy wyraźną przewagę mieli piłkarze z Bydgoszczy, wtedy wykorzystał jeden indywidualny błąd i pewnym strzałem wybił rywalom z głowy szansę na jakikolwiek punkt.
Bartłomiej Babiarz (Ruch) – Strzelił swoją debiutancką bramkę w Ekstraklasie i od razu przepiękną. Z łatwością minął obrońcę i bardzo pewnie uderzył w kierunku długiego słupka. Mierzone uderzenie, bramkarz bez szans.












