W 9. kolejce nie obyło się bez sensacji i wspaniałych spotkań. W najciekawszym z nich Roma poległa 2:3 w starciu z Udinese, mimo że prowadziła już 2:0. Jednak piłkarze z pozostałych meczów również znaleźli swoje miejsce w jedenastce kolejki.
Bramkarz:
Emiliano Viviano – golkiper Fiorentiny uwijał się jak w ukropie w pierwszej połowie spotkania z Lazio. Gdyby nie jego fantastyczne interwencje przy strzałach Klosego czy Hernanesa, kto wie, jak by potoczył się ten mecz. Być może wspaniałe kontry zespołu z Florencji nie wystarczyłyby do wywalczenia sensacyjnych trzech punktów.
Obrońcy:

Nenad Tomović – upilnowanie Miroslava Klosego nigdy nie należało do łatwych zadań. Po wczorajszym meczu nieco więcej na ten temat wie Tomović, który dzielnie pilnował dostępu do własnej bramki w starciu z Lazio. Tak dokładnie krył niemieckiego napastnika, że Fiorentina zachowała czyste konto w niedzielnym spotkaniu.
Andrea Ranocchia – młody obrońca Interu zdaje się łapać wysoką formę. W spotkaniu z Bologną pokazał, dlaczego stawia na niego trener Stramaccioni. Ranocchia nie tylko zdobył gola dającego mediolańczykom prowadzenie, ale także zatrzymywał przez cały mecz ataki rywali. Na tle Juana czy Zanettiego nie wyglądał wcale na mniej doświadczonego.
Ignazio Abate – boczny defensor Milanu w końcu grał tak, jak się od niego tego oczekuje. Agresywne wejścia w pole karne rywali, groźne wrzutki czy też świetne przejście do kontrataku to klasyka gry prawego czy lewego obrońcy. Tego się od nich wymaga i do tego powinni być zobligowani w każdym pojedynku. Warto zaznaczyć, że to właśnie Abate zaliczył asystę przy decydującym trafieniu dla mediolańczykom.
Maurizio Domizzi – to właśnie dzięki niemu zapoczątkowano wspaniałą pogoń Udinese. Gol defensora rozbudził nadzieje gości na wywalczenie punktów na Stadio Olimpico. Poza tym był także ostoją w obronie w trakcie drugiej połowy, kiedy to nie pozwolił pograć zawodnikom Romy.
Pomocnicy:
Erik Lamela – dwa gole w dwie minuty zdobyte we wspaniałym stylu. Co prawda gra jego kolegów w drugiej połowie pozostawiała wiele do życzenia, ale Lamela zasłużył na wyróżnienie. W końcu nie codziennie strzela się dwa gole w szlagierze Serie A. Sam zawodnik jednak nie będzie szczęśliwy, bo jego zespół mimo bardzo dobrej gry pomocnika pozostał bez punktów.
Esteban Cambiasso – ostoja środka pola w Interze. Co poczęliby mediolańczycy bez tego piłkarza, aż trudno jest to sobie wyobrazić. Argentyńczyk kolejny raz zabłysnął także w ofensywie, gdy strzelił bramkę na 3:1, przesądzającą losy pojedynku z Bologną.











