W ramach 8. kolejki ligi włoskiej rozegrane zostały dwa wielkie mecze. W pierwszym Juventus rywalizował z Napoli. Natomiast w drugim na Stadio Olimpico Lazio podejmowało Milan. W związku z tym nie może dziwić, że w drużynie kolejki jest aż siedmiu zawodników, którzy brali udział w tych niezwykle ważnych wydarzeniach dla kibiców calcio.
Bramkarz:
Jean-Francois Gillet – belgijski weteran był nie do pokonania w niedzielnym spotkaniu Torino z Palermo. Tacy piłkarze jak Ilicic i Barreto, mimo że mieli kilka prób w meczu, to nie potrafili znaleźć recepty na golkipera strzegącego bramki „Granaty”.
Obrońcy:
Paolo Cannavaro – chociaż Napoli przegrało z Juventusem w sobotnim hicie 0:2, to z dobrej strony w tym spotkaniu pokazał kapitan drużyny z południa Italii. Niezwykłe problemy z 31-letnim defensorem miał napastnik „Starej Damy”, Fabio Quagliarella. Mimo że dwoił się i troił, aby zdobyć gola, to w głównej mierze za sprawą młodszego z braci Cannavaro mu się to nie udało.
Martin Caceres – zawodnik, który upodobał sobie strzelanie goli w ważnych meczach. Tym razem zdobył bramkę, która dała „Juve” prowadzenie w spotkaniu z Napoli. Reprezentant Urugwaju dzięki swojemu występowi oprócz tego, że przyczynił się do zgarnięcia kompletu punktów, to zadbał także o kibiców, którzy otrzymali kolejne argumenty, aby pojawiać na trybunach stadionu Juventusu czy kupować dekodery, żeby oglądać mecze swojej ukochanej drużyny.
Andre Dias – skała nie do przejścia dla piłkarzy Milanu. Nieustępliwy Brazylijczyk potrafił w niezwykły sposób uprzykrzać życie Pazziniemu oraz El Shaarawy’emu. Szczególnie ten drugi ma czego żałować, bo gdyby nie dobra gra obrońcy stołecznej ekipy, to pewnie zakończyłby mecz z większym dorobkiem bramkowym.
Ivan Rodrigo Piris – chociaż jego głównym zadaniem było powstrzymywanie rywali, to gdy zapędzał się pod pole karne przeciwników, zawsze stwarzał jakieś zagrożenie. Skutek? Asysta przy trafieniu Francesco Tottiego.
Pomocnicy:
Kwadwo Asamoah – wielu będzie mogło narzekać, że w drużynie kolejki faworyzowana jest ekipa dowodzona przez Antonio Conte. Jednak jeśli każdy z was przeanalizuje wszelkie za i przeciw, to uzmysłowi sobie, że nie ma innego wyboru. Tym bardziej że zawodnik urodzony w Ghanie jest naprawdę ogromnym wzmocnieniem drugiej linii „Biało-czarnych”.
Antonio Candreva – dodatkowo umotywowany pobytem na kadrze. Swoją postawą na boisku w ostatniej kolejce ligowej udowodnił wszelkim niedowiarkom wątpiącym w jego umiejętności, że powołanie od Cesarego Prandellego do reprezentacji nie było na wyrost.
Hernanes – prawdziwy magik w zespole Vladimirra Petkovicia. W dużej mierze dzięki niemu Lazio Rzym mogło po ostatnim gwizdku sędziego radować się z kompletu punktów w rywalizacji z Milanem. Zawodnik w umiejętny sposób łączy widowiskowy futbol z piłkarską inteligencją. Ma oczy dookoła głowy i potrafi ten atut maksymalnie wykorzystać.










