Za nami 8. kolejka Bundesligi. Tym razem zabłysnęło kilku nowych zawodników, zwłaszcza w defensywie, dzięki czemu dostali się oni do naszej jedenastki kolejki. Z kolei w napadzie mamy starych dobrych znajomych, którzy od dłuższego czasu imponują formą. Błysnął zwłaszcza Robert Lewandowski, który ustrzelił swojego pierwszego hat-tricka w Bundeslidze.
1. Oliver Baumann (SC Freiburg, 1. raz w jedenastce kolejki)
Jego klub wygrał w meczu z wyżej notowaną Borussią Moenchengladbach, a gwiazdą spotkania był właśnie Baumann. Obronił aż 14 celnych strzałów, czym doprowadzał do szewskiej pasji napastników gości. Oczywiście nie ma szans na zostanie największą gwiazdą Freiburga, gdyż jest nią Papiss Demba Cisse, ale z pewnością jest jednym z najrówniej grających bramkarzy ligi niemieckiej. Wybroni swojemu zespołowi jeszcze wiele punktów.
2. Khalid Boulahrouz (VfB Stuttgart, 1.)
Strzelił gola na wagę zwycięstwa w meczu w Kaiserslautern. Mecz był o tyle ważny, że w razie porażki VfB na dobre wypadłby z czołówki Bundesligi. Na szczęście Holender do bardzo dobrej gry w obronie dołożył też bramkę i dał swojemu klubowi niezwykle ważne trzy punkty. Ten mecz potwierdził, że Boulahrouz to jeden z najlepszych prawych obrońców w całej Bundeslidze.
3. Christian Fuchs (Schalke 04 Gelsenkirchen, 1.)
Szwajcar, który dołączył do zespołu z Gelsenkirchen przed obecnym sezonem, teraz jest w klubie nie do zastąpienia. Imponuje zwłaszcza jego dobra gra w obronie, ciągłe włączanie się do ataków, groźne rajdy i wrzutki w pole karne, czyli tak naprawdę wszystko. Takiego zawodnika brakowało Schalke w poprzednim sezonie. W meczu z HSV zaliczył asystę, a ogółem w 13 meczach tego sezonu trzy razy wpisywał się na listę strzelców i dwukrotnie asystował przy golach kolegów z zespołu.
4. Isaac Vorsah (Hoffenheim, 1.)
Najlepszy piłkarz Hoffenheim w meczu z Bayernem. Był dla przeciwników zaporą nie do przejścia, jego skuteczne interwencje, dobra gra głową i szybko podejmowane decyzję okazały się kluczem do powstrzymania rozpędzonego zespołu z Monachium. Jeśli rozegra jeszcze kilka spotkań na tak wysokim poziomie, powinien zmienić klub na silniejszy.
5. Benedikt Hoewedes (Schalke 04 Gelsenkirchen, 1.)
Klasa sama w sobie. Reprezentant Niemiec udowadnia, że jest jednym z najsolidniejszych stoperów świata. Do bardzo dobrej, niemal bezbłędnej gry w defensywie dochodzi bardzo groźna gra w ataku. Przy stałych fragmentach gry jest wręcz nieoceniony, zawsze stwarza zagrożenie pod bramką przeciwnika. Już niedługo powinien opuścić Bundesligę i dołączyć do któregoś z najlepszych klubów świata.
6. Gonzalo Castro (Bayer Leverkusen, 1.)
Strzelił bardzo ważną, bo otwierającą wynik spotkania, bramkę w meczu przeciwko VfL Wolfsburg. Poza tym bardzo dobrze radził sobie zarówno w obronie, jak i pomocy, wszędzie było go pełno i nie pozwolił przeciwnikom za długo utrzymywać się przy piłce. Cichy bohater spotkania.








