6. kolejka Serie A minęła pod znakiem dwóch szlagierów. Oba spotkania nie zawiodły oczekiwań kibiców. W związku z tym bohaterowie z Neapolu oraz Turynu znaleźli się w naszej jedenastce.
Bramkarz:
Federico Marchetti (Lazio) – w meczu z Fiorentiną ten bramkarz miał pełne ręce roboty. Jego bramkę nękali Alessio Cerci czy Stevan Jovetić. Większość pojedynków wygrał, a dał się pokonać tylko raz. Tym samym Marchetti zgłosił swój akces powrotu do reprezentacji.
Obrońcy:

Stephan Lichtsteiner (Juventus) – prawdziwe płuca zespołu. Jego rajdy prawą stroną boiska wielokrotnie siały zagrożenie wśród defensywy Milanu. Szwajcar równie skuteczny był w obronie. Przerywał akcje przeciwników, zanim nabrały one tempa. Włodarze Juventusu po raz kolejny utwierdzili się w przekonaniu, że kupując Lichtsteinera, ubili świetny interes.
Paolo Cannavaro (Napoli) – po raz kolejny defensor Napoli okazał się najlepszym obrońcą całej kolejki. Cannavaro całkowicie wyłączył z gry duet Pazzini – Forlan. Jego spokój i umiejętność organizowania całego bloku defensywy przyniosły znakomite efekty.
Alessandro Agostini (Cagliari) – Sardyńczycy pewnie pokonali Lecce 2:0. Efekt braku straconej bramki jest zasługą właśnie Agostiniego. Często bezpardonowo atakował swoich rywali, a ci z łatwością tracili piłkę. Trener Ficcadenti po meczu nie mógł się nachwalić swojego obrońcy.
Mehdi Benatia (Udinese) – błyskotliwy obrońca bardzo często włączał się do akcji ofensywnych. Jedna z nich przyniosła bramkę. W defensywie prezentuje się równie dobrze jak w ataku. Można się o tym przekonać, zerkając na statystki Udinese. Jeden stracony gol w pięciu meczach jest również zasługą Benatii.
Pomocnicy:
Daniele De Rossi (Roma) – rzymianie wreszcie zagrali tak, jak oczekiwali od nich tego kibice. Na wyżyny wzniósł się Daniele De Rossi. Włoch zdominował środek pola i organizował większość akcji ofensywnych. Jeszcze kilka takich występów i Roma będzie mogła pochwalić się nowym liderem.












