Choć mistrz Bundesligi jest już znany, to rozgrywki za naszą zachodnią granicą wciąż są bardzo emocjonujące. W 31. kolejce na szczególne wyróżnienie zasługują piłkarze Schalke, którzy rozbili HSV 4:1. Zaskoczyli także zawodnicy Augsburga, wygrywając 3:0 z VfB Stuttgart. Bayern i Borussia ponownie zanotowały komplet punktów, Greuther Fürth przegrało, jednak tym razem po walce.
1. Mitchell Langerak (Borussia Dortmund, 1. raz w jedenastce kolejki)
W ostatniej kolejce Jürgen Klopp dał odpocząć większości swoich gwiazd. Roman Weidenfeller usiadł więc na ławce, a jego miejsce zajął Langerak. 24-letni Australijczyk znakomicie wykorzystał swoją szansę. Zagrał na wysokim poziomie i pokazał, że jest wartościowym zmiennikiem. Skapitulował tylko raz, ale kilkukrotnie w znakomity sposób uchronił swój zespół przed stratą gola. Dziennikarze „Kickera” docenili jego postawę i umieścili go w jedenastce 31. kolejki.
2. Rafinha (Bayern Monachium, 2.)
Rafinha po raz drugi w ostatnich dwóch tygodniach znalazł się w naszym zestawieniu. Brazylijczyk to absolutnie czołowy prawy obrońca w całej Bundeslidze. W trudnym meczu z Freiburgiem jedynie on i Shaqiri zagrali na wysokim poziomie. Ich gra zapewniła Bayernowi trzy punkty. Rafinha jest szybki, nieustępliwy, przebojowy i mimo upływających lat nie traci nic ze swoich atutów. Trudno mi teraz wyobrazić sobie, że Pep Guardiola zrezygnuje z jego usług w nadchodzącym sezonie (o czym niedawno byłem przekonany).
3. Benedikt Höwedes (Schalke 04 Gelsenkirchen, 3.)
Schalke w ostatniej kolejce rozniosło w pył HSV, wygrywając 4:1. Wszyscy (co naturalne) w komentarzach pomeczowych skupili się na komplementowaniu piłkarzy ofensywnych. Nie można jednak nie docenić wspaniałej gry w tym spotkaniu Benedikta Höwedesa. Reprezentant Niemiec był w tym meczu nie do przejścia. Mimo że HSV dysponuje wspaniałymi ofensywnymi graczami, to żaden z nich w ostatniej kolejce nie zaprezentował pełni swych umiejętności, a było to pokłosie wspaniałej gry Höwedesa. Cztery przechwyty, mnóstwo wygranych indywidualnych i główkowych pojedynków to najlepsze komplementy dla środkowego obrońcy. Höwedes to defensor, dla którego Schalke może być już niedługo za ciasne, mimo że to naprawdę wyjątkowy klub.
4. Philipp Wollscheid (Bayer Leverkusen, 4.)
Wollscheid miał kapitalny początek sezonu. Był uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy na swej pozycji w Bundeslidze. Później prezentował się dużo gorzej, jednak w ostatniej kolejce pokazał, że wciąż potrafi grać w piłkę. Przez Whoscored.com został uznany najlepszym piłkarzem meczu Bayer – Werder. Razem z Toprakiem stworzył duet niemal nie do przejścia. Zaliczył trzy przechwyty, znakomicie dowodził całym blokiem defensywy, świetnie ustawiał linię obrony, pokazał, że jest naprawdę inteligentnym piłkarzem. Zważywszy na to, że ma 24-lata, to można przypuszczać, że w niedalekiej przyszłości Wollschied stanie się czołowym niemieckim obrońcą.
5. Tobias Weis (TSG 1899 Hoffenheim, 2.)
Hoffenheim desperacko walczy o pozostanie w Bundeslidze, a niespodziewanym liderem tej drużyny stał się w ostatnim czasie Tobias Weis. 27-letni Niemiec w tym sezonie rozegrał jedynie 16 spotkał, więc jego ostatnia dyspozycja jest naprawdę zaskakująca. Hoffenheim w 31. kolejce pokonało 1. FC Nürnberg 2:1. Weis zdobył gola na 1:0 i znakomicie dowodził drugą linią swego zespołu. Pokazał, że ma zadatki na znakomitego defensywnego pomocnika. Zagrał przyzwoicie zarówno w ofensywie, jak i defensywie, pokazał, jak wszechstronnym jest piłkarzem i jak wiele może dać swojej drużynie.
6. Xherdan Shaqiri (Bayern Monachium, 2.)
Shaqiri, mimo że w tym sezonie był właściwie rezerwowym Bayernu, rozegrał naprawdę kapitalny sezon. 21-letni Szwajcar pokazał, że jest wart każdego euro wydanego na sprowadzenie go na Allianz Arena. Shaqiri to zawodnik absolutnie unikatowy. Na pewno jest jednym z najszybszych piłkarzy w całej lidze i jednym z trzech najlepszych dryblerów. Mimo mizernych warunków fizycznych (ma tylko 169 cm wzrostu) to niewielu obrońców w tym sezonie znalazło sposób na zatrzymanie go. Obrońcy Freiburga mieli z tym również ogromny problem. Wystarczyła chwila nieuwagi, a Shaqiri urwał się defensorom, dograł piłkę do Cana i walnie przyczynił się do zwycięstwa swego zespołu.
7. Ji Dong-Won (FC Augsburg, 2.)
Ji w ostatnim czasie to najlepszy piłkarz z licznej azjatyckiej kolonii zawodników występujących w Bundeslidze. 21-letni Koreańczyk po raz drugi w ostatnim czasie rozegrał naprawdę kapitalne spotkanie. Augsburg w ostatniej kolejce rozbił VfB Stuttgart 3:0, a Ji był głównym architektem tego zwycięstwa. Swój kapitalny występ przypieczętował golem na 3:0. Talent tego młodego Koreańczyka rozkwitł niemal z dnia na dzień. Działacze Augsburga mogą sobie naprawdę pogratulować takiego doskonałego transferu.
8. Diego (VfL Wolfsburg, 6.)
Diego jest już niemal stałym bywalcem w naszym zestawieniu. Brazylijczyk gości w naszej jedenastce po raz szósty, a trzeba przyznać, że nie rozgrywa sezonu życia. Bez niego jednak Wolfsburg traci co najmniej 50% swej siły ofensywnej. Diego w ostatniej kolejce zagrał wprost perfekcyjnie. Strzelił gola i zaliczył asysty przy pozostałych dwóch trafieniach. On nie kreował gry VfL. on ją tworzył od podstaw. Każda akcja „Wilków” była jego autorskim pomysłem. Nota 10 od dziennikarzy Whoscored.com mówi sama za siebie. Bez niego zwycięstwo 3:1 nad Borussią M’Gladbach byłoby niemożliwe.
9. Julian Draxler (Schalke 04 Gelsenkirchen, 6.)
Draxler w tym sezonie lepsze mecze przeplata gorszymi. Choć jeszcze nie potrafi ustabilizować formy, to już wiadomo, że będzie piłkarzem wybitnym. Schalke rozbiło w ostatniej kolejce HSV, a Draxler razem z Raffaelem i Huntelaarem stworzył trio nie do zatrzymania. 19-latek wyróżniał się znakomitą techniką oraz ponadprzeciętną dynamiką. Obrońcy HSV nie byli dla niego żadną przeszkodą w drodze do bramki. Trudno nie być zachwyconym, oglądając nastolatka, który gra jak najlepsi skrzydłowi na świecie. Nie dziwię się, że działacze BVB chcą powetować sobie stratę Mario Goetzego, ściągając właśnie Draxlera.
10. Nikola Djurdjić (Greuther Fürth, 1.)
Djurdijć to za mało, chciałoby się powiedzieć po ostatnim spotkaniu Greuther Fürth z Hannoverem. Serb dwoił się i troił, jednak nie zdołał zagwarantował swojej drużynie choćby punktu. Djurdijć zasługuje jednak na wyróżnienie i nie tylko ze względu na dwie bramki, które zdobył. Przez pełne 90 minut jako jedyny napastnik Gruether Fürth harował na boisku. Walczył o pozycję, nie unikał indywidualnych pojedynków, oprócz tego kreował grę i inicjował akcje ofensywne.
11. Klaas-Jan Huntelaar (Schalke 04 Gelsenkirchen, 2.)
Huntelaar jest w tym sezonie cieniem piłkarza z poprzednich rozgrywek. Jednak w spotkaniu z HSV udowodnił, że jeszcze nie zapomniał, jak się gra w piłkę na wysokim poziomie. Zdobył hat-tricka, a także zaliczył asystę. Huntelaar pokazał, że nie zatracił instynktu strzelca wyborowego oraz że dalej może być jednym z najlepszych snajperów w Europie. Choć dziesięć goli w sezonie nie jest wynikiem imponującym jak na takiego piłkarza, to patrząc na jego postawę w ostatniej kolejce, można mieć nadzieję, że w ostatnich meczach tego sezonu pokaże jeszcze kibicom grę na wysokim poziomie.
Ławka rezerwowych:
Raphael Schafer(1. FC Nurnberg, 2. raz na ławce rezerwowych), Marco Russ (Eintracht Frankfurt, 2.), Sejad Salihović (TSG 1899 Hoffenheim, 1.), Raffael (Schalke 04 Gelsenirchen, 1.), Ivica Olić (VfL Wolfsbug, 1.)