Choć dziś wszystko znalazło się w cieniu transferu Mario Goetze do Bayernu i niemiecko-hiszpańskich pojedynków w Lidze Mistrzów to warto jednak podsumować to, co działo się w 30. kolejce Bundesligi. Doszło do dwóch sporych niespodzianek, a chodzi o porażkę Schalke z Eintrachtem i wygraną Furth z Nurnberg. Bayern i Borussia tradycyjnie zanotowały kolejne trzy punkty, a Lewandowski pewnie zmierza po koronę króla strzelców.
1.Oka Nikolov (Eintracht Frankfurt, 1.raz w jedenastce kolejki)
Jeśli obecność kilku piłkarzy w 29 poprzednich jedenastkach kolejek mogła być zaskoczeniem, to obecność Nikolova to prawdziwy sensacja. Drugi golkiper Eintrachtu, zastępujący kontuzjowanego Kevina Trappa, to piłkarz niezwykle zaawansowany wiekowo, ma bowiem już 38 lat i wydawałoby się, że takie mecze jak ten w ostatniej kolejce z Schalke już mu się nie zdarzą. Nikolov jednak zadziwił całe piłkarskie Niemcy i zdobył uznanie fachowców. Dziennikarze „Kickera” wybrali go nawet na piłkarza kolejki. Jest to jednak wybór jak najbardziej uzasadniony, Nikolov w fantastycznym stylu zatrzymał uderzenia Bastosa, Pukkiego czy Draxlera. Nie dał się nawet pokonać z jedenastu metrów, świetnie broniąc strzału oddanego przez Bastosa. Refleksu i umiejętności bramkarskich może mu pozazdrościć niejeden młodzieniaszek. Na marginesie chciałbym dodać, że Nikolov piłkarzem Eintrachtu jest aż od 1991 roku. To się nazywa przywiązanie do barw klubowych.
2. Daniel Carvajal (Bayer Leverkusen, 5.)
Carvajala na łamach naszego zestawienia chwaliłem już wielokrotnie. Swego czasu obwołałem go nawet najlepszym prawym obrońcą w Bundeslidze. Być może były to zbyt duże słowa, jednak trudno nie zgodzić się z tym, że 21-letni Hiszpan już jest znakomitej klasy defensorem. Carvajal walnie przyczynił się do rozbicia Hoffenheimu. Świetnie napędzał akcje na skrzydle, zaliczył nawet jedną asystę, a także znakomicie zaprezentował się w destrukcji, zaliczając aż pięć przechwytów. Zarówno dziennikarze Whoscored.com, jak i „Kickera” docenili jego grę i znaleźli dla niego miejsce w jedenastkach kolejki.
3. Jerome Boateng (Bayern Monachium, 2.)
Jerome Boateng ciężko pracuje na to, bym zmienił o nim zdanie. Choć nigdy nie był dla mnie obrońcą najwyższych lotów, to w dwóch ostatnich kolejkach naprawdę zaimponował mi swoją postawą. Mecz z Hannoverem był dla Bayernu kolejnym treningiem strzeleckim, w związku z tym wszyscy, oceniając to spotkanie, skupili się na ofensywie. Jednak tak pewna, odważna i momentami brawurowa gra linii pomocy i ataku nie byłaby możliwa bez odpowiedniego zabezpieczenia własnej bramki. Człowiekiem, który stabilizował grę, był właśnie Boateng. Reprezentant Niemiec grał bardzo spokojnie i rozważnie, udanie zaczynając konstruowanie akcji ofensywnych. Poza tym grał niezwykle twardo, na niewiele pozwalając podopiecznym Mirko Slomki. Dobry występ przypieczętował asystą.
4. David Alaba (Bayern Monachium, 4.)
Alaba to talent czystej krwi. Ten chłopak ma zaledwie 20 lat, a już jest ważnym ogniwem defensywy Bayernu Monachium. On i Ribery na boisku rozumieją się bez słów i dalej jestem pod wrażeniem ich współpracy. W spotkaniu z Hannoverem Alaba zagrał swoje. Był za szybki, zbyt dobry technicznie jak na umiejętności swoich rywali. Zaliczył tylko jedną asystę, choć gdyby jego partnerzy byli jeszcze skuteczniejsi (co mogło skończyć się wynikiem dwucyfrowym), to miałby tych kluczowych podań na swym koncie jeszcze więcej. Bez tego jednak i tak statystyki Alaby w tym sezonie wyglądają imponująco, bowiem 20-letni reprezentant Austrii ma na koncie trzy gole i cztery asysty.








